Jesteś tutaj: Start
Roman Dmowski
Jeden z ojców odzyskanej niepodległości Polski. Założyciel Komitetu Narodowego Polski.
Czytaj więcej
Jędrzej Giertych
Ideolog Obozu Narodowego, dyplomata i dziennikarz. Bliski współpracownik R. Dmowskiego, autor wielu książek i rozpraw historycznych.
Czytaj więcej
Adam Doboszyński
Polityk, pisarz i intelektualista, związany z obozem narodowym. Działacz Obozu Wielkiej Polski.
Czytaj więcej
Deklaracja Ideowa
OWP jest organizacją świadomych sił narodu, mających za zadanie uczynić go zdolnym do silnego ujęcia w swe ręce spraw swoich.
Czytaj więcej


Należy powiedzieć całą prawdę, co wydarzyło się 23 listopada 1918 roku, w loży masońskiej przy Dorotheenstrasse w Berlinie. Jak "europejskie siły polityczne" szykowały odradzającej się państwowości polskiej zagładę. Masońskie rządy sanacyjne, które przejęły władzę drogą krwawego zamachu stanu w 1926 roku, po to nagłośniły tymczasowy akt kapitulacji Niemiec podpisany w Compiegne 11 listopada 1918 roku i ustanowiły państwowe Święto Niepodległości pod tą datą, by zakłamać polską historię. A szczególnie zataić rolę Romana Dmowskiego oraz Narodowej Demokracji (endecji) - naszej rdzennej, propolskiej formacji politycznej. 11 listopada 1918 roku niepodległości Polska oczywiście jeszcze nie odzyskała. Nie była to kwestia jednorazowego aktu prawnego, lecz konsekwentna, tytaniczna i mozolna praca polityczna kierowana przez Romana Dmowskiego. Wrogowie Polski ten bezsporny fakt oczywiście zatajają. Szczególnie mowa o dokonaniach Narodowej Demokracji na Konferencji Pokojowej w Wersalu. W obecnej Polsce - środkowoeuropejskim bantustanie istnieje blokada informacji o spisku z Dorotheenstrasse i jego fatalnych skutkach.




Od dłuższego czasu obserwujemy jak świat w którym przyszło nam żyć staje na głowie. Wszelkie wartości są wyrzucane na śmietnik, a to co jeszcze nie dawno budziło grozę i przerażenie, staje się nowymi wytycznymi życiowymi ludzi. To co do niedawna było marginesem, patologią chce się nazywać głosem wolności, prawem i nauką. O zgrozo prym w tym zezwierzęceniu ludzkiej natury wiodą kobiety. Matki, babcie, córki i wnuczki żądają prawa do zabijania. Kobiety wykształcone, wydawałoby się pełne wiedzy, uczuć, życiowej mądrości chcą decydować o życiu i śmierci najbardziej bezbronnych istot ludzkich jakimi są nienarodzone dzieci. Te, które kiedyś dokonały rewolucji, te które walczyły o równouprawnienie i wolność dla każdego człowieka pragną krwi nienarodzonych. Ich nienawiść rozprzestrzenia się jak zaraza pociągając za sobą masy młodych dziewcząt które krzyczą, że "aborcja jest ok", "że w każdej chwili mogę sobie zrobić skrobankę". Czy te nastolatki zdają sobie sprawę, że aborcja to nie jest wycięcie szpecącego pieprzyka? Czy naprawdę wiedzą jak wygląda mordowanie dziecka w łonie matki? Czy one nie mają sumienia? Żadnych wartości?



Germanizacja była polityką państwa pruskiego, prowadzoną w okresie zaborów zmierzającą do rozpowszechnienia języka niemieckiego, niemieckiej świadomości narodowej wśród mieszkańców ziem zajętych w wyniku trzech rozbiorów I Rzeczypospolitej; w późniejszym czasie dążyła ona do wykorzenienia polskiej świadomości narodowej. Ten bardzo groźny proces dla naszych rodaków zapoczątkował król pruski Fryderyk II Wielki na opanowanym w latach 1740-1745 Śląsku. Po pierwszym rozbiorze rozszerzony na Pomorze Gdańskie, Warmię i drobny kawałek Wielkopolski (pas nadnotecki).




