Jesteś tutaj: Start
Roman Dmowski
Jeden z ojców odzyskanej niepodległości Polski. Założyciel Komitetu Narodowego Polski.
Czytaj więcej
Jędrzej Giertych
Ideolog Obozu Narodowego, dyplomata i dziennikarz. Bliski współpracownik R. Dmowskiego, autor wielu książek i rozpraw historycznych.
Czytaj więcej
Adam Doboszyński
Polityk, pisarz i intelektualista, związany z obozem narodowym. Działacz Obozu Wielkiej Polski.
Czytaj więcej
Deklaracja Ideowa
OWP jest organizacją świadomych sił narodu, mających za zadanie uczynić go zdolnym do silnego ujęcia w swe ręce spraw swoich.
Czytaj więcej


W ostatnim czasie jesteśmy świadkami niespotykanej inflacji pojęcia „narodowy”. Pojęcia drogiego wszystkim polskim patriotom. W 2015 r. mieliśmy Stadion „Narodowy”, będący jednym z „misiów naszych czasów”, symbol marnotrawstwa setek milionów złotych, gdzie koszt ostateczny wyniósł ok. 2 miliardy PLN , przekraczając o ponad 400 milionów planowany koszt budowy. Tym sposobem warszawski stadion uplasował się w czołówce najdroższych stadionów w Europie. Co ciekawe, budowla ta od początku okazała się „bublem”, co każdy z nas widział, gdy w czasie jednych z pierwszych meczów, ów oddany z wielką pompą Stadion Narodowy zamienił się w Basen Narodowy. Obiekt ten, niczym kameleon, lubi płatać figle, jako że w ubiegłym roku stał się Szpitalem Narodowym, w którym znajduje się zaledwie garstka chorych, na ogół w lekkim stanie, natomiast zatrudniony tam personel medyczny i zarząd pobiera kolosalne pieniądze z budżetu państwa. Najważniejsze, że idea dla której zbudowano ów obiekt, czyli pompy ssąco-tłoczącej – w jednym ma się rozumieć kierunku – z kieszeni podatników (nazywanej budżetem państwa do kieszeni wybranych) nadal działa. I to wszystko pod szyldem „narodowy”. Dodajmy, że ta inwestycja została oddana jeszcze pod rządami poprzedniej ekipy, i co ciekawe, nikt nie został rozliczony mimo tylu lat rządów „dobrej zmiany”…






W styczniu przypada kolejna rocznica wybuchu Powstania Styczniowego 1863 r. Chciałbym przybliżyć postać jednego z bohaterów tego ostatniego niepodległościowego zrywu polskiego narodu w dziewiętnastym stuleciu. Stanisław Brzóska urodził się 30 grudnia 1832 r. w Dokutowie (koło Białej Podlaski). Był synem szlachcica Marcelego Brzóski i Karoliny Enskajtów. Po ukończeniu szkół w 1851 r. rozpoczął studia w Kijowie, gdzie studiował przez 3 lata na wydziale medycznym, ale okazało się, że prawdziwym powołaniem młodego Stanisława było kapłaństwo. Zrezygnował więc ze studiów medycznych i podjął naukę w seminarium w Janowie Biskupim. Zakończył ją święceniami kapłańskimi 25 lipca 1858 r. Następnie pełnił posługę kapłańską w parafiach w Sokołowie i Łukowie.
Gdy IPN został powołany specjalną ustawą 18 grudnia 1998 roku, byłem jego zdecydowanym zwolennikiem. Zająłem wtedy wobec tej cennej inicjatywy przyjazne i życzliwe stanowisko. Jednak w skutek mojego obywatelskiego dorastania i dojrzewania powoli zacząłem zauważać także poważne, wyraźne wady. Prawie od samego początku, w działalności Instytutu można zauważyć pewne niepokojące sygnały. Mianowicie został wplątany w gry polityczne z dokumentami oraz teczkami w roli głównej, które ta publiczna instytucja otrzymała. Osobiście bardzo mnie niepokoi proces tzw. dekomunizacji, gdy zaczęto usuwać, chyba prowokacyjnie, ślady polskości na ziemiach odzyskanych - zachodnich i północnych. Nigdy nie byłem przeciwnikiem dekomunizacji oraz lustracji osób publicznych, jednak nie odpowiada mi forma tej dekomunizacji, jaka ma miejsce obecnie. Z dużym zaniepokojeniem i smutkiem obserwuję jak historykom z IPN-u przeszkadzają Miecze Grunwaldzkie, które przecież symbolizują zawziętą walkę narodu polskiego z niemieckimi, nazistowskimi okupantami i zbrodniarzami.





