foto1
foto1
foto1
foto1
foto1


Dnia 11 lipca 2015 r. przypadła rocznica tzw. Krwawej Niedzieli na Kresach Wschodnich. Przypomnijmy, iż tego dnia 1943 roku Ukraińska Powstańcza Armia dokonała jednoczesnego ataku na blisko 100 miejscowości na wschodnich ziemiach II RP, znajdujących się wówczas pod okupacją niemiecką.

 

 

Według ustaleń historyków Ukraińcy w latach 1943-1945 wymordowali w bestialski sposób od 100.000 do 200.000 Polaków (szacunki są różne).

Na Lubelszczyźnie odbyły się tego dnia trzy uroczystości upamiętniające pomordowanych Polaków. III  Rajd Wołyński (motocykliści wyruszyli na Ukrainę spod Zamku Lubelskiego), pikieta pamięci oraz tzw. III Marsz Pamięci o Ofiarach Rzezi Wołyńskiej w Chełmie, zorganizowany przez kilka środowisk narodowców (m.in. Młodzi Patrioci Chełm i Narodowa Łęczna).

Zdecydowaliśmy się dołączyć do pikiety organizowanej na Placu Łokietka przez Brygadę Lubelską ONR. Jeśli zorganizowalibyśmy własne obchody tego dnia, pojawiłyby się zapewne głosy, że tego dnia nie jesteśmy z innymi, z kolei gdy jednak dołączyliśmy do uroczystości również pojawiły się głosy, że podczepiamy się pod innych. Jak widać, niektórzy wiecznie szukają do czego by tu się doczepić. Pikieta zorganizowana na Placu Łokietka zgromadziła ok. 40 osób, głównie działaczy i sympatyków ONR, osoby niezrzeszone oraz naszą delegację OWP. Nieco więcej osób uczestniczyło w Marszu Pamięci w Chełmie, acz jednak zarówno w Lublinie jak i w Chełmie frekwencja uczestników pozostawia sporo do życzenia. Czy to wina okresu wakacyjnego, gdzie większość ludzi wyjeżdża, trudno powiedzieć, jednak w porównaniu z obchodami Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych 1 marca, sobotnie uroczystości wypadły blado. Okolicznościowe przemówienia wygłosili liderzy ONR, m.in. Marian Kowalski. Poza sprawą Wołynia i zbrodni banderowców, wtrącił on dodatkowo kilka zdań o problemie umów śmieciowych oraz ogólnie złej sytuacji ekonomicznej Polski. Mamy jednak mieszane odczucia, czy poruszanie problemu umów śmieciowych powinno mieć miejsce, gdy głównym punktem dnia ma być pamięć o ludobójstwie UPA. Dodatkowo lokalne media dały pokaz całkowitej ignorancji. O pikiecie pod ratuszem poinformowały tylko lubelska TVP oraz Radio Lublin. Lokalna prasa (Dziennik Wschodni, Kurier Lubelski) całkowicie przemilczały temat. O Marszu w Chełmie nie poinformowała już nawet TVP Lublin. Czy tak ma wyglądać polityka niedrażnienia Ukraińców?

Daniel Sycha

Komentarze obsługiwane przez CComment

UB, sądownictwo są całkowicie w ręku Żydów. W ciągu tych przeszło dwu lat ani jeden Żyd nie miał procesu politycznego. Żydzi osądzają i na kaźń wydają Polaków.
Maria Dąbrowska Zapiskach w swym dzienniku pod datą 17 czerwca 1974r.