foto1
foto1
foto1
foto1
foto1


Kiedy poprzednio byliśmy w Krakowie, odwiedziliśmy grób profesora Feliksa Konecznego. Zapaliliśmy znicze i odmówiliśmy modlitwę za spokój duszy tego Wielkiego Polaka. Naszą uwagę przykuł fatalny stan nagrobna, więc postanowiliśmy to zmienić przy najbliższej okazji.

 

Po marszu w obronie rodziny udaliśmy się na cmentarz na Salwatorze w Krakowie uzbrojeni w ścierki, płyny i miotły. Do usunięcia były ogromne ilości mchu porastającego dosłownie cały nagrobek oraz sporo brudu. Na grobie stało również dużo wypalonych zniczy, a obok sfatygowane sztuczne kwiatki.
Stare znicze usunęliśmy, a do tych, które się jeszcze do czegoś nadawały, włożyliśmy nowe wkłady. Sfatygowane kwiatki zastąpiliśmy ufundowanym z tej okazji bukietem z napisem na biało – czerwonej wstędze „W hołdzie Wielkiemu Polakowi Obóz Wielkiej Polski”. Szufelkami i szczotkami udało się usunąć także większość mchu. Potrzebne było kilkukrotne napełnianie bańki wodą. Osoby które znają tę okolicę wiedzą, że do wodociągu nie jest wcale tak blisko.
Do zrobienia jest jeszcze dużo. Pomnik w paru miejscach sypie się i jest ukruszony. Potrzebne jest pokrycie nagrobka środkiem antygrzybicznym oraz usunięcie pozostałych chwastów wokół grobu. Nie mieliśmy wymaganych narzędzi, aby z tym się uporać. Swój błąd naprawimy przy najbliższej okazji. To możemy śp. Profesorowi obiecać.

 

Piotr Beczała

Komentarze obsługiwane przez CComment

Jak wiadomo, władza leżała w dużej mierze w ich rękach po zajęciu Polski przez wojska sowieckie - w szczególności pewni Żydzi kierowali policją bezpieczeństwa. Otóż ta władza i ta policja jest odpowiedzialna za mord bardzo wielu spośród najlepszych Polaków. Polacy mają, moim zdaniem, znacznie większe prawo mówić o pogromie Polaków przez Żydów niż Żydzi o pogromach polskich.
o. Józef M. Bocheński profesor, filozof, intelektualista, na emigracji akcentował na łamach paryskiej "Kultury" (nr 7-8 z 1986r.)