foto1
foto1
foto1
foto1
foto1


Dnia 26 czerwca 2009r. pomiędzy godziną 14.30 a 15.30 odbyła się nasza legalna demonstracja przed Żydowskim Instytutem Historycznym w sprawie kłamstw rozpowszechnianych przez pracowników tego obiektu na temat historii Polski. Na wskutek nagonki w środkach masowego przekazu od około godziny 13.30 grupa skupiona wokół pracowników ŻIH, naczelnego rabina RP - Michaela Schudricha oraz przewodniczącego Gminy Wyznaniowej Żydowskiej - Piotra Kadlčika rozpoczęła nielegalną kontrmanifestacje zakończoną w okolicach 16.00.

Nasze siły liczyły zaledwie kilkunastu ludzi (w plenerze i kilka osób w tłumie) zaś mniejszość żydowska, naukowcy z ŻIH, zwolennicy transseksualistów, homoseksualiści oraz środowiska lewicowo-anarchistyczne zebrały ponad stuosobową grupę. Podczas kontrdemonstracji (a dokładnie wewnątrz zgromadzenia) wywiązała się bójka, w której został poszkodowany hrabia Aleksander Pruszyński, który wymieniał poglądy ze wspomnianymi środowiskami i domyślamy się, że przybył na naszą legalną demonstracje. Sprawcy zamieszek którzy zniszczyli część garderoby tego Pana nie zostali zatrzymani przez Policję, zaś interwencja mająca na celu jego wydostanie z napierającego tłumu została podjęta dopiero po reakcji działaczy OWP, którzy dosłownie to wykrzyczeli. Jeden z naszych działaczy ruszył mu z pomocą, wyprowadzając z agresywnego tłumu. Wszystko zostało utrwalone na fotografiach i poniżej przedstawimy cały fotoreportaż z demonstracji jaką zorganizowaliśmy. Człowiek zaatakowany przez ludzi z nielegalnej manifestacji, ludzi krzyczących hasła w naszym kierunku w liczbie ponad stu. Nielegalna manifestacja w centrum Warszawy, z czołowymi osobistościami żydowskiego światka kultury, nauki i sztuki! Pod okiem Policji stojącej na przeciwko! Pod okiem przedstawicieli Urzędu Miasta!

     Są jak widać równi i równiejsi, na których litera polskiego prawa nie robi większego wrażenia. I co najważniejsze za pieniądze polskiego podatnika i w godzinach pracy - a to na wypadek, jakby przeciętny Kowalski zapytał nas, co go to obchodzi.

     Część środków masowego przekazu oraz p. Alina Cała nazwała nas publicznie faszystami jeszcze przed dniem, w jakim miała się odbyć sama manifestacja. Jest to bezpodstawne, ponieważ jesteśmy organizacją narodowo-demokratyczną i nigdy nie mieliśmy z faszyzmem nic wspólnego.
Sama dr A. Cała zaprasza wszystkich swoich pobratymców na nielegalną kontrmanifestację i to w błyskach fleszy mediów, a później, np. w godzinach swojej pracy jest w grupie osób obnażających Aleksandra Pruszyńskiego, co udowodniliśmy na zdjęciach. A to właśnie Ksawery Pruszyński (ojciec Aleksandra), pełniąc funkcję przewodniczącego Podkomisji ONZ dla Podziału Palestyny, uzasadniał wniosek o utworzenie państwa Izrael. Mieczysław Pruszyński przypominał, że uchwała ONZ umożliwiająca stworzenie żydowskiego państwa zapadła kwalifikowaną większością zaledwie jednego głosu. Co na to Ambasada Izraela w Polsce?

     Pomijając, że popełniono kilka przestępstw, przypominamy w jakim celu zgromadziliśmy się pod gmachem i czemu miała służyć nasza wizyta. Mianowicie Pani Alina Cała w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" pomówiła więzionego i zamordowanego w Austchwitz-Birkenau o. Maksymiliana Kolbego, dziś jak wiemy Świętego i niekwestionowany przez nikogo autorytetu moralnego, na podstawie swojej interpretacji wydarzeń bardzo dalekiej od postawy historyka "zmieszała z błotem" Kościół Katolicki i Narodową Demokrację wysuwając tezę, że nauczanie tych ośrodków spowodowało współodpowiedzialność Polaków za wymordowanie przez Niemców 3 milionów Żydów.

     Zgromadzenie uznajemy za zadanie w pełni zrealizowane, gdyż zaznaczyliśmy tam naszą obecność w sposób właściwy, a co najważniejsze mimo nieprawidłowości, nagonki - nie daliśmy się sprowokować. Czujemy wszakże pewien niedosyt, ponieważ nie udało nam się przeprowadzić debaty z nikim ze strony przeciwnej, mimo zaproszeń z naszej strony. Wyrażamy jednak zrozumienie, gdyż w sytuacji braku argumentów strony nas atakującej trudno o odważnego, który chciałby zostać wypunktowany w merytorycznej dyskusji. Przykład na to daje postawa naszego wielkiego sojusznika w walce z antypolonizmem Jana Kobylańskiego, który posadził już na ławie oskarżonych sporą grupę tych, co mają w zwyczaju mijać się z prawdą.


     W trakcie manifestacji wręczyliśmy oficjalnie Kol. Przemysławowi Górnemu dyplom nadania przez nas członkostwa honorowego.

     Media podały informacje o kilkuosobowej grupie, ale nawet na zdjęciach jakie zamieścili nasi przeciwnicy jest ich kilkanaście, nie licząc pozostałych zgromadzonych wśród tłumu. Każdy zainteresowany może po prostu policzyć.


     Jest w przygotowaniu internetowa wersja naszej odpowiedzi na twierdzenia tej Pani oraz procedura prawna, z którą będzie owa Pani, jak też reszta tegoż skandalicznie zachowującego się towarzystwa, miała przyjemność zapoznać się.

Komentarze obsługiwane przez CComment

Człowiek, który ryzykuje byt narodu, jest jak gracz, który siada do zielonego stołu z cudzymi pieniędzmi.
Roman Dmowski