foto1
foto1
foto1
foto1
foto1


Dnia 24 maja 2009 roku odbyła się uroczystość odsłonięcia tablicy upamiętniającej 200 000 pomordowanych Polaków w KL Warschau, w murach świątyni św. Stanisława Biskupa Męczennika w Warszawie. Uroczystość zgromadziła ok 100 osób, środowiska narodowe, prawicowe, chrześcijańskie i niepodległościowe. Poświęcenia tablicy oraz przecięcia wstęgi dokonał arcybiskup Kazimierz Nycz. Prezes Stowarzyszenia KL-Warschau w swym przemówieniu dobitnie stwierdził, iż kolejny raz inicjatywa uczczenia pomordowanych spotyka się z niechęcią władz Warszawy, do której dotarła fobia antypolonizmu.

Znamienna jest tu zmowa milczenia i ignorowania tego podniosłego wydarzenia. Temat jak widać, jest bardzo niewygodny dla mediów i świata polityki.
 
Wciąż brak zgody i chęci na budowę pomnika ofiar KL Warschau. Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz swą blokadę na budowę przerzuca na inne instytucje państwowe m.in. IPN. Podaje się np. wymóg podania powstania obozu zagłady, która m.in. warunkuje wybudowanie pomnika. A takowa jest przyjęta za procesem norymberskim.

Lecz w ten sposób łatwo wykorzystać braki w zniszczonych dokumentach historycznych.
Na obchodach nie mogło zabraknąć delegacji Obozu Wielkiej Polski, członków i sympatyków, przy tak ważnym wydarzeniu. Kol. Przemysław Górny kilkakrotnie zabierał głos przypominając o rocznicy Odzyskania Niepodległości 28 czerwca i związanymi z tym obchodami. W późniejszym terminie poinformujemy o planie uroczystości.

 

Komentarze obsługiwane przez CComment

Jak wyzwolić się od tych stereotypów, które towarzyszą nam niemal od narodzenia, wzmacniane literaturą, historią, powszechnymi resentymentami? Co pozostanie z polskości, gdy odejmiemy od niej cały ten wzniosło-ponuro-śmieszny teatr niespełnionych marzeń i nieuzasadnionych urojeń? Polskość to nienormalność - takie skojarzenie nasuwa mi się z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego tematu. Polskość wywołuje u mnie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzmię, którego nie mam specjalnie ochoty dźwigać... Piękniejsza od Polski jest ucieczka z Polski - tej ziemi konkretnej, przegranej, brudnej i biednej. I dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia, prowadzi w krainę mitu. Sama jest mitem.
Donald Tusk miesięcznik ZNAK nr.11-12, 1987r.