foto1
foto1
foto1
foto1
foto1


W tzw. "Gazecie wyborczej" z 30 czerwca 2010 roku pojawił się kolejny paszkwil Stefana Niesiołowskiego niegdyś ze sławetnego Zjednoczenia Chrześcijańsko Narodowego (ZCHN) a dziś z Platformy Obywatelskiej (PO). Próba krytyki współczesnego Ruchu Narodowego zaczyna się od zamieszczonej fotografii z akcji OWP pod Żydowskim Instytutem Historycznym z 26 czerwca 2009 roku. Oprócz w/w fotografii z elementów graficznych mamy niestety wątpliwą przyjemność oglądania samego Niesiołowskiego.
A sam artykuł pozostaje na tyle ogólnikowym i nieskładnym, że ciężko tu a jakąkolwiek polemikę kiedy stronie przeciwnej argumentów właściwie brak. Trudno nie oprotestować kiedy ŻiH formuuje teorie, że w Holokauście udział brali Polacy a środowiska roszczeniowe pod komendą Davida Pelega domagali się 65 mld dolarów (dziś chcą już pięć razy tyle). Media informują, iż całkowity dług publiczny przekroczy 3 bln złotych, upadnie około 4 tyś polskich sklepów, pożyczamy pieniądze zbankrutowanej Islandii i okrytej kryminalną sławą Mołdawi a w planach mamy też "ratowanie" strefy euro (mimo, że w niej nie jesteśmy) i to na kilkaset milionów euro jak proponuje minister z PO Jacek Rostowski. Dalej mamy o załamaniu polskiej gospodarki, które "wisi na włosku" i że emerytom "brakuje na wszystko".

Bez komentarza.

Komentarze obsługiwane przez CComment

Jak wyzwolić się od tych stereotypów, które towarzyszą nam niemal od narodzenia, wzmacniane literaturą, historią, powszechnymi resentymentami? Co pozostanie z polskości, gdy odejmiemy od niej cały ten wzniosło-ponuro-śmieszny teatr niespełnionych marzeń i nieuzasadnionych urojeń? Polskość to nienormalność - takie skojarzenie nasuwa mi się z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego tematu. Polskość wywołuje u mnie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzmię, którego nie mam specjalnie ochoty dźwigać... Piękniejsza od Polski jest ucieczka z Polski - tej ziemi konkretnej, przegranej, brudnej i biednej. I dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia, prowadzi w krainę mitu. Sama jest mitem.
Donald Tusk miesięcznik ZNAK nr.11-12, 1987r.