foto1
foto1
foto1
foto1
foto1


29 maja 2008r. ponad 600 osobowa manifestacja Serbów łużyckich domagała się praw do narodowej egzystencji. ,,Nie spoczniemy dopóki nie uda się nam obronić tego, co od lat podtrzymywało w znacznym stopniu naszą tradycję i kulturę. Jeśli będzie trzeba to nawet dojdziemy do Bundestagu i poprosimy o wsparcie inne narody słowiańskie"- powiedział Jan Duk, przewodniczący Związku Serbów Łużyckich Domowina.


 

 

        
Obóz Wielkiej Polski pozostaje w pełnej solidarności z naszymi słowiańskimi Braćmi. Jeśli władze RFN pozostaną nieczułe na protesty Łużyczan, za słowami pójdą czyny i wyprawimy się pod niemiecką ambasadę w Warszawie.
Zapraszamy na stronę Domowiny (Ojczyzna) - www.domowina.de można ją śmiało czytać bez znajomości języków serbołużyckich, gdyż podobieństwo do języka polskiego jest uderzające. Poniżej tekst w języku polskim "Memorarium w sprawie dalszej egzystencji narodu serbołużyckiego w Republice Federalnej Niemiec".



MEMORANDUM

w sprawie dalszej egzystencji narodu serbołużyckiego w Republice Federalnej Niemiec

         Serbowie Łużyccy w swojej 1400-letniej historii , często mieli doczynienia z narodowo - szowinistycznymi ograniczeniami i zakazami jak również musieli cierpieć w wyniku następstw ekstensywnej polityki gospodarczej przemysłu węglowego, w wyniku której od początku 1924 r. padło ofiarą ponad sto łużyckich wiosek. Serbołużyczanie przetrwali również ,,realsocialistyczny" system NRD, lawirując pomiędzy przystosowaniem a sprzeciwem. W procesie postępującej asymilacji i germanizacji liczba ich ulegała stałej redukcji.

         Z chwilą zjednoczenia Niemiec oraz poszerzeniem europejskiej unii, pojawiła się nowa szansa. Serbołużyczanie zostali uznani przez Republikę Federalną Niemiec za autochtoniczny naród z prawem do ochrony i rozwijania swojej tożsamości.
Jednak egzystencja Sebołużyczan, wraz z ich dwoma samodzielnymi zachodniosłowiańskimi językami literackimi, została zagrożona; serbska kultura, która od czasów reformacji zdołała wznieść się na poziom kultury wysokiej, znalazła się w liberalno-demokratycznych Niemczech w niebezpieczeństwie. Przyczyną zaistniałej sytuacji jest przybierające niedofinansowanie Fundacji na rzecz Narodu Serbołużyckiego i spadające poparcie niemieckiego rządu. Ciągnący się od roku spór między rządem federalnym a landem Saksonii i Brandenburgii w kwestii finansowych kompetencji, zaciążył znacząco na niemieckiej polityce wobec mniejszości narodowych. Z tego powodu, porozumienie w sprawie nowch zasad finansowania na rok 2008, do dzisiaj nie doszło do skutku.

        Fundacja na rzecz Narodu Serbołużyckiego została założona przez Rząd Federalny Niemiec oraz Saksonię i Brandenburgię w celu zachowania jedynych w swoim rodzaju serbołużyckich instytucji - kulturalnych, szkolnych i naukowych oraz umożliwienia realizacji prac projektowych.
Serbołużycka kultura i tradycje miały być promowane i rozwijane aby skutecznie zacieśnić tolerancyjne więzy między Serbołużyczanami i Niemcami.

         Trzy zawierające umowę strony, były zobowiązanie publicznie ogłaszać swoją wolę w kwestii zapewnienia finansowego wsparcia dla zachowania serbołużyckiego języka i kultury. Miało to miejsce, po raz ostatni, z okazji 15-lecia założenia Fundacji, w listopadzie 2006 r. Pomimo zapewnień o sympatii, profesjonalne instytucje i zarejestrowane łużyckie stowarzyszenia stają na początku 2008 r. przed dylematem - zaniżone finansowanie uniemożliwia wykonywanie najkonieczniejszych językowych, kulturalnych i naukowych zadań, i tym samym stanowi zagrożenie dla przyszłości serbołużyckiego narodu. Fundacja na rzecz Narodu Serbołużyckiego nie dysponuje w roku 2008 dostatecznymi środkami aby móc sprostać założonym celom (wymagania sięgają sumy przynajmniej 16,4 milionów euro z co rocznym uwzględnieniem wzrostu kosztów).

         Niezrozumiałą rzeczą jest, że otwarty na świat kraj - Republika Federalna Niemiec, która wszystkie europejskie standardy praw mniejszości narodowych akceptuje i pod nimi się podpisuje, w sprawie serbołużyckiego narodu wykazuje pewnego rodzaju niedowład.
W wielkiej trosce o zachowanie serbołużyckiej narodowej substancji, wszelkie ośrodki tożsamości Serbów Łużyckich, ich kulturalno-naukowe instytucje, ich stowarzyszenia i ich sympatycy, wychodzą niniejszym z apelem, do odpowiedzialnych organów Republiki Federalnej Niemiec jak i krajów związkowych Saksonii i Brandenburgii, o zagwarantowanie działalności Fundacji na rzecz Narodu Serbołużyckiego i zawarcie umowy o odpowiednim, długofalowym, finansowowym wsparciu, uwzględniającym przy tym coroczne wyrówywanie wzrostu cen.

         Apelujemy do niemieckiej i międzynarodowej opinii publicznej, o wstawienie się do rządu federalnego o to, aby Fundacja także w przyszłości mogła prowadzić swoją działalność na rzecz autochtonicznej mniejszości narodowej na Łużycach.
Oczekujemy przy tym, że Rząd Federalny i Parlament Federalny Niemiec wraz z Rządami i Parlamentami Krajowymi w Dreźnie i Poczdamie , wyjaśnią niezwłocznie kwestię odpowiedzialności w sprawie ochrony i popierania Serbołużyczan w Niemczech. Żądamy od politycznych organów aby ostatecznie uznały, że popieranie autochtonicznych narodowych mniejszości, nie ogranicza się wyłącznie do
regionalnego wspierania kultury. Staje się bardziej sprawą ogólnopaństwową, bowiem obejmuje wszystkie obszary życia społecznego.

Zaś dalsze zamykanie serbołużyckich albo niemiecko-łużyckich ośrodków kształcenia, kultury i nauki byłoby skazaniem na stopniowy upadek serbołużyckiego społecznego życia, które w Niemczech, w przeszłości było prześladowane i uciskane, jako niewiele warte i pozbawione treści.
Bautzen/ Budziszyn, luty 2008

Komentarze obsługiwane przez CComment

Najważniejsze sprawy polskiej wsi, rozgrywają się w UE.
Aleksander Grad Poseł PO