foto1
foto1
foto1
foto1
foto1


Prezentujemy treść listu otwartego, wystosowanego przez Stowarzyszenie Obóz Wielkiej Polski na ręce Jego Magnificencji Rektora Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego ks. prof. dr hab. Antoniego Dębińskiego.

 

List został przesłany również do wiadomości Konferencji Episkopatu Polski.

 

 

 

 

 

                                            Jego Magnificencja Rektor
                                            Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego
                                            ks. prof. dr hab. Antoni Dębiński

 


 
     Reprezentując Stowarzyszenie Obóz Wielkiej Polski pragnę podziękować za list z okazji Świąt Bożego Narodzenia odczytany w kościołach w całej Polsce i na świecie. Z wielkim smutkiem i zdumieniem przyjęliśmy słowa Jego Ekscelencji odnośnie nacjonalizmu. A szczególnie przyrównanie nacjonalizmu z „wszelką formą pogardy i nienawiści do innych”. Bolejemy nad takim rozumowaniem nacjonalizmu, ufając iż jest to jedynie niezrozumienie istoty polskiego nacjonalizmu. Warto przytoczyć treść „Listu otwartego Polaka do ministra rosyjskiego” autorstwa wielkiego pisarza, laureata nagrody Nobla, Henryka Sienkiewicza:

 

“Tylko nikczemne i złośliwe indywidua lub absolutni głupcy mogą porównywać nacjonalizm polski z charakterystycznym nacjonalizmem niemieckim lub czarnosecinnym rosyjskim. Nacjonalizm polski nie tuczył się nigdy cudzą krwią i łzami, nie smagał dzieci w szkołach, nie stawiał pomników katom. Zrodził się z bólu, największej tragedii dziejowej. Przelewał krew na rodzinnych i na wszystkich innych polach bitew, gdzie tylko chodziło o wolność. (…) Wypisał na swych chorągwiach najszczytniejsze hasła miłości, tolerancji, oswobodzenia ludu, oświaty, postępu”.

 

     Również znamienne są słowa brytyjskiego filozofa, także laureata nagrody Nobla, Bertranda Russell'a, iż Nacjonalizm jest dobry tak długo, jak długo jest rozumiany jako miłość do własnego kraju. Naturalnie są znane z historii różne wynaturzenia nacjonalizmu, wręcz zbrodnicze. Lecz czyż w życiu codziennym nie obserwujemy chwalebnych postaw, które wynaturzone, źle rozumiane, prowadziłyby do zbrodni? Nie może być uzasadnione założenie, jakoby nacjonalizm musiał prowadzić do wynaturzonej formy.
     Wspomniane w liście Jego Ekscelencji formy pogardy oraz nienawiści do innych, to cechy szowinizmu. A więc nie nacjonalizmu, gdyż ten nigdy nie przecenia wartości swego narodu, walczy z przywarami narodowymi. Jest to forma dopełnienia patriotyzmu, który kierując się uczuciem nie zawsze słusznie ocenia, co podpowiada chłodny umysł. Po dziś dzień trwają spory historyczne czy powstania, zrywy narodowe były słuszne bądź nie. To poniekąd dyskurs nad patriotyzmem i nacjonalizmem. Czy rzucić się w walkę z okupantem, w niechybną śmierć ginąc wolnym człowiekiem, czy przetrwać, gdyż narodowi, Ojczyźnie przede wszystkim potrzebni żywi, nie zaś martwi. Dyskusje takie nie dadzą jednoznacznej odpowiedzi, gdyż nie wiemy jak sami byśmy się zachowali w danej sytuacji. Lecz nacjonalizm zawsze nakazuje kierować się chłodnym umysłem, chłodną kalkulacją, mając na uwadze dobro Ojczyzny i narodu w pierwszej kolejności.

 

     Wielki Polak, Roman Dmowski, nacjonalizm tłumaczył jako formę nowoczesnej polityki Polskiej. Warto przytoczyć słowa ojca niepodległości:

 

“Jest ona (nowoczesna polityka Polska) tylko owocem bezinteresownej miłości Ojczyzny, zdrowego rozsądku, no i trochę energii. I może najważniejszą rzeczą była bezinteresowność. Nakreślić sobie plan na dużą odległość i wykonywać go konsekwentnie, bez względu na to, że owocu wysiłków może się nie będzie za życia oglądało, mogli tylko ludzie myślący nie o tym, czym oni będą, jakie stanowiska zajmą, jaką karierę zrobią, jeno o tym, co będzie z Polską. Tej pracy, w której trzeba było zwalczać tyle przeszkód we własnym społeczeństwie, mogli się oddać tylko ludzie nie dbający o popularność, o zaszczyty, o hołdy...”

 

     Główny ruch polityczny nacjonalizmu tj. Narodowa Demokracja, miała swój duży wkład tak w odzyskaniu niepodległości, budzeniu ducha narodowego, poczucia jedności narodowej, jak i walcząc zbrojnie z najeźdźcami w II Wojnie Światowej. Dość wspomnieć Narodową Organizację Wojskową, Związek Jaszczurczy czy wreszcie osławione Narodowe Siły Zbrojne. Prześladowani byli oni zarówno przez Niemców, Ukraińców jak i Sowietów.
 
     Ufamy, iż nasze wyjaśnienia rozwieją wątpliwości Jego Ekscelencji, iż nacjonalizm polski, narodowy, to piękna postawa, nie wahająca się przed największymi poświęceniami dla Ojczyzny i narodu.

 

                                                           Z poważaniem
                                                           Sekretarz Generalny
                                                           Zarządu Głównego
                                                           Stowarzyszenia Obóz Wielkiej Polski

 

                                                           /-/ Maciej Wydrych

Komentarze obsługiwane przez CComment

Powstania nasze były zbrojnymi protestami przeciw uciskowi, nie zaś walką o odbudowanie państwa polskiego. Żadne z nich nie miało planu tego państwa, kierownicy ich nie zastanawiali się nawet poważnie nad tym, co by zrobili w razie powodzenia.
Roman Dmowski