foto1
foto1
foto1
foto1
foto1


Mija kolejna rocznica Powstania Warszawskiego. Dziś, jak co roku oddajemy cześć bohaterskim powstańcom. Ich ofiara jest dla nas powodem do dumy, szacunku i wiary w to, że "jeszcze Polska nie zginęła" póki pamiętamy! Póki czcimy ich trud i krew za nas przelaną. Bo oni poświęcili swoje życie dla Ojczyzny. Wychowani w duchu patriotyzmu, szacunku dla Boga, Honoru i Ojczyzny... nie potrafili inaczej. Lata okupacji odcisnęły swoje piętno. Pojawiła się szansa na to, aby wreszcie poczuć wolność, by wreszcie stawić czynny opór. Trudno mi sobie wyobrazić większe poświecenie i odwagę w dodatku w większości tak młodych ludzi. Jesteśmy dumni. Dumni, bo nikt na świecie nie ma takich bohaterów jak naród polski. Ich chęć walki była przeogromna. Doświadczyli przez lata co znaczy niemiecki but, widzieli morze krwi na ulicach, ale to ich tylko wzmocniło, tylko dodało sił i odwagi. Czekali tej godziny "W" jak zbawienia. I wreszcie stało się to na co czekali młodzi ludzie w Warszawie. Decyzja została podjęta.

Powstanie miało trwać kilka dni, trwało 63 dni, a Warszawa spłynęła polską krwią... cywilów, żołnierzy, dzieci, kobiet i mężczyzn... Wielki zryw zamienił się w rzeź. Dlaczego, co poszło nie tak? Czy nie można było przewidzieć jak to się skończy? Czy decyzje zostały podjęte w przypływie chwili? Czy rozkaz by rozpocząć Powstanie podejmowali romantyczni bohaterowie czy doświadczeni wojskowi? Nie znali sytuacji? Uwierzyli w pomoc aliantów i sowietów? Czy może i tak by nie zdołali powstrzymać młodzieży, żołnierzy Armii Krajowej którzy, fakt wprost rwali się do walki. Czy aby na pewno? Żołnierze największej i najwspanialszej w dziejach świata Armii Podziemnej byliby aż tak niezdyscyplinowani?

Chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie dziwi się ogromnej chęci Polaków do walki i radości gdy wreszcie 1 sierpnia wybuchło Powstanie. Nareszcie będzie można oddychać wolnością, nareszcie poczuć smak wolnej Ojczyzny... zobaczyć polskie flagi na budynkach. Nareszcie pokonać niemiecką butę. To, że młodzi chcieli walczyć jest oczywiste. Ale czy odwaga, chęć walki, wiara w zwycięstwo i wielkie romantyczne serca wystarczą aby zwyciężyć?

Tak mogli myśleć powstańcy. Zwłaszcza widząc obdartych i już nie tak butnych Niemców wracających z frontu wschodniego. Ale dowódcy? Oficerowie? Czy oni naprawdę byli pozbawieni zmysłu żołnierskiego? Na co liczyli? Na co liczył Okulicki, który przeżył więzienia sowieckie? Na prawdę liczył na pomoc Stalina? Na co liczyli dowódcy Powstania Warszawskiego, wiedząc dobrze co stało się np. w Wilnie. Naprawdę liczyli na "szlachetną" pomoc sowietów? Przecież nigdy nie nastawiano się na walkę w mieście. Przecież nie było broni, a na tej skromnej jaka była siedzieli Niemcy. Fakt, to takie romantyczne, posłać żołnierzy do walki z gołymi rękami naprzeciw karabinom. Bo tak było! Dowódcy dobrze wiedzieli na co stać sowietów, wiedzieli, że nie ma broni, wiedzieli, że Anglicy nie są skorzy do pomocy. A wahanie się londyńskiego rządu? Owszem Mikołajczyk pozostawił decyzję w rekach Bora - Komorowskiego, ale dlaczego nikt nie zastanowił się nad słowami Naczelnego Wodza gen. Kazimierza Sosnkowskiego:

"w obliczu szybkich postępów okupacji sowieckiej na terenie kraju trzeba dążyć do zaoszczędzenia substancji biologicznej narodu w obliczu podwójnej groźby eksterminacji"

To Sosnkowski był doświadczonym dowódcą, a nie miernota Mikołajczyk. Na co liczyli Monter, Bór i Niedźwiadek? Na powtórzenie biblijnego cudu zwycięstwa Dawida nad Goliatem? To byli oficerowie, doświadczeni taktycy. Doprawdy nie mogliby zapanować nad rwącymi się do walki żołnierzami? Ci sami żołnierze Armii Podziemnej, którzy trwając w surowej dyscyplinie przez 5 lat pokazali, że są prawdziwą największą Armią Podziemną, teraz złamaliby rozkazy?

Powstańcy Warszawscy mieli prawo rwać się do walki, mieli prawo być romantykami, mieli prawo wybuchnąć gniewem gdyby rozkaz do walki odwołano. Oni nie mieli wiedzy jaką miał sztab dowodzący. Ale nie róbmy z nich niezdyscyplinowanych nastolatków, którzy nagle zbuntowaliby się i sami rozpoczęli powstanie. To była armia! Młoda, często bardzo młoda, ale prawdziwa armia. Odmawiam tych wszystkich praw dowódcom Powstania! Kategorycznie! Dowódca ma kierować się doświadczeniem, taktyką, wiedzą, a przede wszystkim nie wolno mu szafować krwią żołnierzy. Skoro żołnierze nie mieli broni to znaczy, że nie byli przygotowani do walki. Dość w historii było romantycznych zrywów, które zawsze kończyły się tragedią. Kiedy wreszcie zrozumiemy, że ten "romantyzm" to nasze przekleństwo. To tysiące ofiar. Sztab dowodzący to sobie romantyczny może być na defiladzie jak skradnie całusa dziewczynie wręczającej kwiaty, ale w walce, niechże będzie realistą! Taktykiem! Uważam wydanie rozkazu do Powstania w obliczu faktów, za najbardziej tragiczny i nieodpowiedzialny w dziejach naszej Ojczyzny rozkaz. Ten rozkaz to krwawy prezent jaki sprawiliśmy Stalinowi, a u Anglików wywołał co najwyżej wzruszenie ramion.

Bezapelacyjnie mordercami Powstańców i ludności cywilnej są Niemcy i ich poplecznicy. To na nich spoczywa całkowita odpowiedzialność za maskary, rzezie i zniszczenie Warszawy... To czego się dopuścili na rozkaz Hitlera to ludobójstwo, którego nigdy nie zapomnimy!

Bohaterskim Powstańcom należy się nasz bezgraniczny szacunek, cześć i chwała po wiek wieków. To my dziś dla nich, dla pamięci ich Wielkiej Ofiary życia za nas, staramy się, by nasza Ojczyzna była wolna, by była taka za jaką walczyli i ginęli Bohaterowie Powstania Warszawskiego.

Dowódcom Powstania - sąd wojskowy... romantyczna gilotyna...

Aneta Sala - relacja

Arek Łukasiewicz - fotorelacja

Komentarze obsługiwane przez CComment

Jak wygramy wybory, to dopiero będziemy kręcić lody, Warszawa jest nasza.
Beata Sawicka Poseł PO



Roman Dmowski

Jeden z ojców odzyskanej niepodległości Polski. Założyciel Komitetu Narodowego Polski.

Czytaj więcej

Jędrzej Giertych

Ideolog Obozu Narodowego, dyplomata i dziennikarz. Bliski współpracownik R. Dmowskiego, autor wielu książek i rozpraw historycznych.

Czytaj więcej

Adam Doboszyński

Polityk, pisarz i intelektualista, związany z obozem narodowym. Działacz Obozu Wielkiej Polski.

Czytaj więcej

Deklaracja Ideowa

OWP jest organizacją świadomych sił narodu, mających za zadanie uczynić go zdolnym do silnego ujęcia w swe ręce spraw swoich.

Czytaj więcej