Start
Menu serwisu
Start
Artykuły
Nasz ruch
Rekrutacja
Bojkotuj!
Polecamy
Oglądaj
Linkownia
Kontakt
Dodaj do ulubionych

Nowości
Licznik odwiedzin
10361640
Advertisement
Advertisement
Advertisement
Advertisement
Advertisement
Advertisement
Advertisement
Pomoc dla potrzebujących mieszkańców Donbasu

Afanasij Kose przed wojną pracował jako filmowiec, kręcił wideo na ślubach, rodzinnych uroczystościach, czasami na festynach. A później zwolennicy Majdanu wyrazili swoje zdanie. I pewnie Afanasij dalej zajmowałby się swoja pracą, gdyby nie to, że podobnego prawa odmówiono mieszkańcom Donbasu.
W Kijowie świętowano „wypędzenie krwawego tyrana Janukowycza”, a przeciwko Donbasowi przygotowywano czołgi. Jeszcze w maju 2014 roku, kiedy wojna dopiero pukała do drzwi i wszyscy byli pełni nadziei, że skończy się na straszeniu bronią, on wstąpił w szeregi pospolitego ruszenia (opołczenia). Stał się żołnierzem bez broni. Jak wspomina jego przyjaciel, korespondent wojenny Georgij Morozow: „on nie był człowiekiem wojennym. Był zbyt dobry. Nienawidził wojny”.




Nie walczył z karabinem, w inny sposób bronił swojej ziemi, dokumentował to czym jest faktycznie „Antyterrorystyczna Operacja”, czyli pacyfikacją sprzeciwu ludzi- niegdyś mieszkańców jednego kraju. Został korespondentem przy batalionie Kozaków Dońskich. Jeździł wszędzie tam, gdzie wojna wyrządzała zło- pod kulami, pod ostrzałami, po to, aby świat nie mógł powiedzieć „nie wiedzieliśmy”. W połowie listopada praca Afanasija dobiegła końca. Pojechał w rejon donieckiego lotniska o które wtedy trwały zacięte boje. Odłamek z ukraińskiego pocisku zabił go na miejscu. Afanasija już nie ma.

Przed wojną dokumentował życie, zginął dokumentując śmierć.

Jednak żyje jego matka- Sima Aleksiejewna. Sima ma obecnie 90 lat i jest ciężko chora na serce, wymaga pomocy medycznej, ale w Doniecku jej nie może otrzymać- musi jechać do Rostowa, tylko lekarze ostrzegają ją, że takiej podróży może nie przeżyć. Potrzebuje leków, ale ich nie może kupić, ponieważ jej na to nie stać. Otrzymuje zapomogę państwową w wysokości 2000 rubli (około 120 zł), oraz pomoc humanitarna dla rodzin poległych żołnierzy: 15 kg produktów żywnościowych (głównie kasza, makaron, olej, cukier) raz na 45 dni. I to wszystko.


Pomimo ciężkiej sytuacji Sima zachowuje pogodę ducha, uśmiecha się chociaż niełatwo jest jej mówić o swoich problemach. Kiedy wspomina syna, łzy napływają jej do oczu.

Obóz Wielkiej Polski prowadzi zbiórkę pieniędzy na pomoc mieszkańcom Donbasu. Postanowiliśmy pomóc Simie. W dniu 08.06.2016 r. w imieniu Obozu Wielkiej Polski przekazałem Simie Aleksiejewnej niezbędne jej lekarstwa, środki higieniczne oraz najpotrzebniejsze produkty żywnościowe. Nie jest to pierwsza taka akcja pomocy z Polski zorganizowana przez OWP i jak zastrzegł prezes stowarzyszenia Dawid Berezicki, nie ostatnia: “Pomoc w miarę możliwości będzie przekazywana tak długo, jak długo będzie taka potrzeba”.





Akcję można wesprzeć dokonując wpłaty na konto:
Obóz Wielkiej Polski
IdeaBank 35 1950 0001 2006 5196 7287 0002 z dopiskiem „Dla Donbasu”.

Dawid Hudziec
< Poprzedni   Następny >
User Comments
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...Pomoc dla potrzebujących mieszkańcó... ...

Enter your comment below.

(wymagane)

(optional)

Twój e-mail nie będzie wyświetlany na stronie - to informacja dla administratora

(optional)




 
Imieniny
24 Marca 2017
Piątek
Imieniny obchodzą:
Dzierżysława,
Dziersława, Gabor,
Gabriel, Marek,
Sewer, Sofroniusz,
Szymon
Do końca roku zostało 283 dni.
Sonda
Cytat
Ujawniło się, że ogół żydowski we wszystkich miejscowościach, a już w szczególności na Wołyniu, Polesiu i Podlasiu (...) po wkroczeniu bolszewików rzucił się z całś furiś na urzędy polskie, urzśdzał masowe samosśdy nad funkcjonariuszami Państwa Polskiego, działaczami polskimi, masowo wyłapujśc ich jako antysemitów i oddajśc na łup przybranych w czerwone kokardy metów społecznych.
gen. Stefan Rowecki "Grot" Dowódca Armii Krajowej
Gościmy
Aktualnie jest 32 gości online
Advertisement
Advertisement