foto1
foto1
foto1
foto1
foto1


Urodził się w 1913 r. w Jarosławiu. Studia humanistyczne i filozoficzne ukończył na Uniwersytecie im. Jana Kazimierza we Lwowie. Po ukończeniu studiów pracował w Dziale Programowo-Literackim Polskiego Radia we Lwowie. W 1931 r. wstąpił do Młodzieży Wszechpolskiej, a w 1934 r. został członkiem Stronnictwa Narodowego.

Służbę wojskową odbywał w Szkole Podchorążych Artylerii we Włodzimierzu Wołyńskim, którą ukończył w stopniu plutonowego podchorążego. Następnie służył w 10 pułku artylerii ciężkiej w Przemyślu-Pikulicach. Uczestnik kampanii wrześniowej. Już w listopadzie 1939 r. rozpoczął działalność w konspiracyjnym SN na terenie Centralnego Okręgu Przemysłowego. Pod pseudonimem „Brudnicki” działał w Komendzie Głównej Narodowej Organizacji Wojskowej w Kielcach. Od 1942 r. pracował w Centralnym Wydziale Propagandy SN w Warszawie, gdzie kierował Działem Propagandy Ustnej. Współpracował z czasopismami konspiracyjnymi „Walka” i „Sprawa Narodu”. Był też redaktorem miesięcznika „Polak”. Walczył w Powstaniu Warszawskim, w czasie którego został ranny. W tym czasie został awansowany do stopnia porucznika.

W latach 19451946 był członkiem konspiracyjnego Prezydium Stronnictwa Narodowego, gdzie pełnił funkcję szefa Wydziału Propagandy. Po wojnie organizator i dyrektor Oddziału Krakowskiego Centrali Gospodarczej Spółdzielni Pracy Wytwórczej. W grudniu 1946 r. został aresztowany. W czasie procesu w dniach 2-22 maja 1948 r. Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie skazał go na 10 lat więzienia. Był więziony w warszawskim Mokotowie i we Wronkach. Po wyjściu z więzienia przez rok nie mógł znaleźć pracy. Ostatecznie znalazł zatrudnienie w spółdzielczości pracy.

Po reaktywowaniu Stronnictwa Narodowego w 1989 r. został przewodniczącym Rady Naczelnej SN. To on otwierał pierwszy po wojnie Zjazd Delegatów w Kraju 18 listopada 1989 r. Zmarł 23 sierpnia 2005 r. w Krakowie.

Panowie, mamy u nas przykrzejsze zagadnienie od zagadnienia rzymskiego: jest nim Żyd. W którym tylko kraju osiedlili się Żydzi, zniżyli jego poziom moralny, zburzyli jego standard kupiecki, szydzili z jego religii i podkopywali ją. Stworzyli państwo w państwie. Przez ponad 1700 lat uskarżali się na swój nieszczęsny los, mianowicie na to, że zostali wygnani ze swej ziemi, ale, proszę panów, gdyby cywilizowany świat oddał im dzisiaj z powrotem Palestynę, to natychmiast znaleźliby powód, żeby tam nie powrócić. Dlaczego? Ponieważ są wampirami, żyją z innych wampirów. Nie potrafią sami siebie utrzymać: muszą żyć z chrześcijan lub z innych narodów, którzy nie przynależą do ich rasy. Jeśli nie oddalą się oni z naszego kraju mocą naszej konstytucji, stanie się pewne, że w przeciągu mniej aniżeli 200 lat, przybędą do nas w takiej masie, że będą na czele dominowali i kraj pochłoną. Zmienią formę rządzenia, za którą my, Amerykanie, przelewali