foto1
foto1
foto1
foto1
foto1


Jesteśmy stowarzyszeniem kontynuującym myśl polityczną przedwojennego Obozu Wielkiej Polski Romana Dmowskiego.

Naszą misją - "Polityka polska i odbudowanie państwa".

W 70-tą rocznicę delegalizacji ruchu o tej samej nazwie, który działał w Polsce w latach 1926 – 33 roku grupa działaczy narodowych zarejestrowała Obóz Wielkiej Polski.

Wyznajemy słynną zasadę "trzeciej pozycji" – opcje narodową. Oznacza to, że nie określamy się ani jako prawica ani lewica, pragniemy reprezentować cały Naród, nie oddając się podziałom na klasy czy grupy interesu.

Opierając się na zasadzie "interesu narodowego" – pojęciu sformułowanym przez samego Dmowskiego wszelkie podziały uważamy za próbę demontażu Narodu.

Obóz Wielkiej Polski został powołany z myślą nie tylko próby zjednoczenia rozbitego Ruchu Narodowego, ale i konsolidacji całego społeczeństwa polskiego pod sztandarami OWP w celu odzyskania zagrabionej własności i uzyskania należnego Polsce miejsca wśród państw Europy. Mamy nadzieję że wokół idei Obozu Wielkiej Polski powstanie znaczna siła, która umożliwi realizacje naszych postulatów. Jesteśmy świadomi ambitności niniejszego przedsięwzięcia, lecz należy pamiętać, iż tylko organizacje stawiające sobie ambitne cele mają szansę przez swoją bezkompromisowość i determinacje w walce o słuszną sprawę dotrzeć do szerokich mas polskiego społeczeństwa.

Panowie, mamy u nas przykrzejsze zagadnienie od zagadnienia rzymskiego: jest nim Żyd. W którym tylko kraju osiedlili się Żydzi, zniżyli jego poziom moralny, zburzyli jego standard kupiecki, szydzili z jego religii i podkopywali ją. Stworzyli państwo w państwie. Przez ponad 1700 lat uskarżali się na swój nieszczęsny los, mianowicie na to, że zostali wygnani ze swej ziemi, ale, proszę panów, gdyby cywilizowany świat oddał im dzisiaj z powrotem Palestynę, to natychmiast znaleźliby powód, żeby tam nie powrócić. Dlaczego? Ponieważ są wampirami, żyją z innych wampirów. Nie potrafią sami siebie utrzymać: muszą żyć z chrześcijan lub z innych narodów, którzy nie przynależą do ich rasy. Jeśli nie oddalą się oni z naszego kraju mocą naszej konstytucji, stanie się pewne, że w przeciągu mniej aniżeli 200 lat, przybędą do nas w takiej masie, że będą na czele dominowali i kraj pochłoną. Zmienią formę rządzenia, za którą my, Amerykanie, przelewali