Obóz Wielkiej Polski złożył w prokuraturze zawiadomienie o przestępstwie, dokonanym dnia 26 czerwca 2009r. pod Żydowskim Instytutem Historycznym, przez nielegalną kontrmanifestację zorganizowaną przez pracowników tej placówki. Wymownym jest fakt, iż w świetle obowiązującego w Polsce prawa, służby porządkowe mają obowiązek nie dopuścić do nielegalnych manifestacji oraz spisać biorących udział w tym procederze. Nic takiego się nie stało. Obóz Wielkiej Polski stoi na stanowisku - Wszyscy równi wobec prawa! Jako naoczni świadkowie tegoż wykroczenia, mamy obowiązek, jak każdy inny obywatel, zgłoszenia tego faktu do prokuratury. Co też uczyniliśmy.



ZAWIADOMIENIE O PRZESTĘPSTWIE ŚCIGANYM Z URZĘDU w kierunku art. 133, 256, 257, 258 k.k. oraz 260 k.k. w związku z art. 13 par.1 k.k.

Niniejszym, działając na zasadzie wykonywanych zadań statutowych, jako osoby upoważnione do reprezentowania - Stowarzyszenia pod nazwą: "Obóz Wielkiej Polski" - zawiadamiamy o popełnieniu:

1. w dniu 26 czerwca 2009 r. przed budynkiem Żydowskiego Instytutu Historycznego w Warszawie przez niżej wymienioną grupę osób na czele z Aliną Całą, historyczką z tegoż ŻIH czynów ciągłych wyczerpujących znamiona przestępstw ściganych z urzędu i wyczerpujących znamiona art. 256, 257, 258 oraz 260 k.k. w związku z art. 13 par.1 k.k.;

2. o popełnieniu w miesiącu czerwcu 2009 r. przez Alinę Całą - historyczkę z Żydowskiego Instytutu Historycznego w Warszawie przestępstwa znieważania i szkalowania narodu polskiego z art.133 i 257 k.k. w drodze publikacji prasowych między innymi w wywiadzie dla ogólnopolskiego dziennika "Rzeczypospolita", gdzie określała i propagowała, iż Naród polski wykonywał funkcje pomocnicze w realizacji holokaustu ludności żydowskiej w okresie II wojny Światowej.
 

U z a s a d n i e n i e

Ad. punktu 1 zawiadomienia o przestępstwie.

Uczestnicy zgromadzenia zorganizowanego w dniu 26 czerwca 2009 r. ok. godziny 14-ej w Warszawie przez Alinę Całą, historykę z Żydowskiego Instytutu Historycznego (przed budynkiem tego Instytutu)- byli kontrmanifestacją niezarejestrowaną), a przeto nielegalną. Zgromadzenie tych osób, jak siebie samo określa w publikatorach internetowych i innych, liczące około kilkuset osób nawoływało do nienawiści wobec Narodu polskiego na tle różnic etnicznych i rasowych pomiędzy nim, a narodem żydowskim w ten sposób, że publicznie pochwalało i nawoływało do takiego ustroju Rzeczypospolitej Polskiej, w którym patriotyczne postawy Narodu polskiego w okresie II wojny światowej zostaną uznane jako pomocnictwo w ludobójstwie narodu żydowskiego. Propagowane zmiany ustrojowe mają nastąpić w formie totalitarnej przez indoktrynację społeczeństwa pozbawionego dostępu do mediów.

D o w ó d :

wypisy internetowe nadające się do identyfikacji indywidualnej w liczbie 28 kart oraz archiwizowane na płycie CD zdjęcia w ilości szt. 100, także filmy ZIH-1.avi i ZIH-2.avi odnoszące się do kontrmanifestacji Aliny Całej w dniu 26 czerwca 2009 r. w Warszawie

 

Wskazana nielegalna manifestacja Aliny Całej była skierowana (i taki zamiar mieli wszyscy jej uczestnicy) przeciwko demonstracji legalnej ochranianej przez Policję (bowiem ona mogła nastąpić tylko w przypadku uzyskania zezwolenia administracyjnego). Te działania Aliny Całej i jej towarzyszy w demonstracji między innymi rabina Michaela Schuldricha, przewodniczącego Gminy Żydowskiej w Polsce Piotra Kadlcika, prof. Ireneusza Krzemińskiego, reżyserki Agnieszki Holland, publicystki Haliny Bortnowskiej musiały wyczerpywać już z tego powodu znamiona przestępstwa art. 260 k.k.

Na pewno przestępstwo to popełniła humanistka Alina Cała, która jak to wynika z zapisu zdjęciowego użyła przemocy i rozerwała płaszcz demonstrującemu legalnie hr.Aleksandrowi Pruszyńskiemu. W świetle zapisu zdjęciowego jest to bezpośredni ścisły, dowód przestępstwa prima facie - z pierwszego wejrzenia. Podszczuwała też ona zebrany nielegalnie tłum aby kierował groźby wobec demonstrujących legalnie - przynajmniej groźby do gwałtownego wobec nich zamachu, co zważywszy na temperaturę emocji towarzyszących oznaczało zawsze przynajmniej realną groźbę ciężkiego uszkodzenia ciała.

Wymowa tego faktu jest tym większa, iż w oficjalnych publikatorach (wydruki w załączeniu) zapowiadała, że będzie to „tylko „milczące zbiegowisko”. Żadnych okrzyków …” co nie znalazło odbicia w rzeczywistości (dowody zdjęciowe w załączeniu na płycie CD i na załączonych kartach)

W odnalezionych e-mailach Aliny Całej, w których wzywała do przedmiotowej nielegalnej demonstracji 26 czerwca 2009 r.(w załączeniu przykłady artykułów prasowych podkreślających ten fakt) -odnaleźć można jej dyrektywy skierowane do grupy osób o podobnych do niej totalitarnych przekonaniach, by trwały w zorganizowaniu w ramach wspólnego porozumienia, by akceptowały te same cele - przynajmniej udaremniły przedmiotową demokratyczną, legalną demonstrację, sprzeciwiającą się szkalowaniu narodu polskiego.

Ma znaczenie, że jak wynika z załączonych na płycie CD zdjęć (w liczbie 100) oraz filmu w grupie (nielegalnej kontrmanifestacji) Aliny Całej występował skoordynowany podział ról, powiązania socjologiczno-psychologiczne, wydawanie poleceń, koordynowanie przez nią i pomocników działalności uczestników grupy.

Alina Cała oraz inne podane przez nas zidentyfikowane osoby brały zatem udział w zorganizowanej grupie mającym na celu popełnienia przestępstwa (art. 258 par.1 k.k.), polegającej na udaremnieniu legalnego zebrania w dniu 26 czerwca 2009 r. przez OWP w Warszawie (art. 260 k.k.).
 

Ad. punktu 2 zawiadomienia o przestępstwie.

Załączona poniżej kopia wywiadu Aliny Całej z Żydowskiego Instytutu Historycznego zamieszczonego na łamach dziennika "Rzeczypospolita" w numerze z 25 maja 2009 r. oraz z 16 czerwca 2009 r. świadczy o dopuszczeniu się przez nią znamion art. 133 kodeksu karnego- znieważania narodu polskiego.

Alina Cała, w pełni świadoma, jako doktor historii sformułowała w tym wywiadzie i propagowała tezę naczelną o tym, iż Naród polski jest odpowiedzialny za dokonane przez siebie w II wojnie światowej pomocnictwo w niemieckim holokauście narodu żydowskiego.

Wśród szczegółowych tez Aliny Całej znajduje się w tym wywiadzie i taka, że: "Przedwojenny antysemityzm, którym nasiąkła moralność narodu polskiego, sprzyjał holokaustowi".

Powyższe twierdzenie jest oczywistym znieważeniem Narodu polskiego w rozumieniu art. 133 i 257 kodeksu karnego - chociażby z tego powodu, iż Polska w okresie II wojny światowej była jedynym krajem europejskim z pośród kilkunastu okupowanych przez Niemcy, gdzie za udzielenie wszelkiej pomocy Żydowi groziła kara śmierci i zbiorowa odpowiedzialność karna śmierci członków rodzin, w tym małoletnich dzieci i oraz domowników (odwrotnie niż we wszystkich krajach okupowanej Europy np. na terenie okupowanej Norwegii, gdzie za pomoc Żydowi groziła jedynie symboliczna kara grzywny).

Wskazana dysproporcja traktowania przez Niemców Polaków udzielających pomocy i innych Europejczyków udzielających pomocy Żydom nie była przypadkowa - i wynikała właśnie z rozpowszechnionego w Polsce szczególnego filosemityzmu, wyrażającego się w niesieniu pomocy Żydom np. bochenka chleba za wszelką cenę, również za cenę życia nawet własnych polskich rodzin.

O tej postawie narodu polskiego Niemcy w II wojnie światowej doskonale wiedzieli - stąd ich zabezpieczanie się przy wyniszczaniu Żydów szczególnym zagrożeniem karą śmierci właśnie wobec Polaków (a nie np. Holendrów, Francuzów, Duńczyków czy Chorwatów itd.).

Alina Cała, jako doktor nauk humanistycznych, znająca ich teologię i nawet ukryte założenia (paradygmaty), zdawała sobie doskonale sprawę z tego, iż głosi nieprawdę (chociaż to ma znaczenie jedynie dla podkreślenia strony podmiotowej dokonanego przez nią przestępstwa, jej nikczemnego zamiaru, niskich pobudek i wyjątkowego natężenia złej woli jako sprawcy - w znieważaniu Narodu polskiego), mianowicie zadawała sobie sprawę, iż Polska była tym szczególnym Krajem, gdzie właśnie we wskazywanym przez nią okresie międzywojennym, po odzyskaniu niepodległości w roku 1918-ym żadna część z tysięcy majątków polskich skonfiskowanych przez carat za działalność niepodległościową w okresie powstania styczniowego i wykupionych następnie za symboliczne ruble przede wszystkim przez Żydów - nie wróciła w ręce poprzednich właścicieli – a to z przyczyn szczególnego filosemityzmu (a nie antysemityzmu) Narodu polskiego.
 

Mając powyższe na uwadze zawiadomienie jest zasadne.

II. Jednocześnie zgłaszamy się do wszystkich czynności prowadzonego postępowania przygotowawczego w sprawie, zwłaszcza do czynności zanikowych, takich jak konfrontacje i okazania, których nie będzie można powtórzyć na rozprawie.
 

Załączniki:

1.dowody wymienione w piśmie w liczbie 28 kart;
2. filmy zarejestrowany techniką video ZIH-1.avi i ZIH-2.avi na płycie CD
3. zdjęcia z manifestacji zarchiwizowane na ww. płycie CD

Do wiadomości:
Komisja Episkopatu Polski d/s Dialogu z Judaizmem