foto1
foto1
foto1
foto1
foto1


Dnia 10 listopada 2009 r. około godziny 14.15 działacze OWP rozpoczęli pikietę pod Urzędem Miasta Stołecznego Warszawy pt. "KL Warschau - Holokaust Polaków zapomniany i zakłamywany". Pikieta zakończona została około godz. 15.30 złożeniem pisma protestacyjnego do Prezydent Warschawy Hanny Gronkiewicz Waltz i Rady Miasta, a dokładnie tych radnych, którzy wspólnie z Panią Prezydent są odpowiedzialni za obecną sytuację.

Pismo zasygnowane przez Przewodniczącego OWP kol. Dawida Berezickiego odczytał mec. Marian Barański z zarządu Stowarzyszenia KL Warschau i prezes Stowarzyszenia Narodowego im. Romana Dmowskiego.

Poniżej fotorelacja oraz treść pisma.


„Wara prezydentowi Warszawy od miejsca uświęconego
na skwerze Alojzego Pawełka w pobliżu monstrualnych
komór gazowych isniejących niegdyś w tunelu pod torami
Warszawy Zachodniej, na którym powstanie pomnik,
niezależnie od tego czy Pani Prezydent zechce sobie inny
KL Warschau uświęcić inną budowlą i na innym miejscu.”
Ks. Zdzisław Peszkowski 
honorowy obywatel Warszawy i innych miast,
kapelan Jana Pawła II, kapelan Rodzin Katyńskich
i pomordowanych na wschodzie


Prezydent Miasta Stołecznego Warszawy
Hanna Gronkiewicz Waltz
Rada Miasta Stołecznego Warszawy

     W związku z zupełną ignorancją tematu KL Warschau, jako miejsca kaźni Polaków, wzywamy Panią oraz Radę Miasta od odstąpienia od blokady rozpoczencia budowy Pomnika Męczenników KL Warschau na skwerze Alojzego Pawełka. Powyższa lokalizacja została przyznana uchwałą Rady Miasta dn. 11 marca 2004 r.
     Dopiero Pani prezydentura i obecna kadencja Rady Miasta przyniosła unieważnienie w/w decyzji! Miało to miejsce 22 pażdziernika 2009 r. pod pretekstem, że lokalizacja pomnika nie znajdowała się w obrębie obozu. Pytamy więc, dlaczego obecna lokalizacja pomnika znajduje się również poza obrębem obozu? Skwer gen. Jana Jura-Gorzechowskiego – nie leży w obrębie obozu, lecz na terenie dawnego żydowskiego getta! Lokalizacja proponowana przez środowiska narodowo-patriotyczne i kombatanckie leżała w strefie ochronnej obozu.
     Czemu służyć ma zakłamywanie historii KL Warschau poprzez liczne próby nadania obozowi niemal wyłącznie żydowskiej martyrologi? To manipulacja! Wskazują na to dobitnie zeznania komendanta obozu - Paula Otto Geibla. Wynika z nich, że dziennie mordowano 400 Polaków a nie Żydów, gdyż działo się to już po żydowskiej zagładzie. A na mapie Rudolfa Hoessa (niewąpliwego eksperta w dziedzinie ludobójstwa) KL Warschau oznaczony jest w sposób wykluczający wszelkie wątpliwości jako „Vernichtungsloger” czyli miejsce natychmiastowej zagłady!

 

Przypominamy wyniki śledztwa Pani Marii Trzcińskiej:
1. Charakter obozu Vernichtungslager – obóz zagłady
2. Okres działania X.1942 – VIII 1944 roku.
3. Powierzchnia ok 120 ha
4. Teren działania: Warszawa-Koło, Warszawa Zachodnia oraz teren zlikwidowanego getta.
5. Obiekty obozowe: 5 lagrów, 111 baraków.
6. Urządzenia masowej zagłady: komory gazowe w tunelu Warszawy Zachodniej oraz krematoria w lagrze przy ul. Gęsiej.
7. Straty: ok 200 000 Polaków, głównie mieszkańców Warszawy z łapanek, (po około 400 osób na dobę), oraz kilka tys. więźniów innych narodowości.
8. Granica kompleksu obozowego:
a) Lagier Koło rozlokowany był w 3 miejscach – w forcie Bema, przy ul. Kozielskiej i w miejscowym lasku.
b) Lagry w Warszawie Zachodniej: jeden przy ul. Skolmierzyckiej, drugi między ulicami: Mszczonowska - Bema, Armatnia i Prądrzyńskiego, przy której na skwerze Alojzego Pawełka władze miasta wyznaczyły lokalizacje pomnika.
c) Lagry na terenie zlikwidowanego getta: jeden lagier przy ul. Bonifraterskiej, drugi między ulicami: Zamenhoffa – Wołyńską – Glinianią - Okopową, wzdłuż ul. Gęsiej.


Dlaczego Pani oraz Rada Miasta nie jest zainteresowana Holokaustem Polaków? Czy jedyny Holokaust jaki należy upamiętniać to Holokaust Żydów?
     No tak, w świetle nowej zakłamanej historii Polski pisanej przez Żydowski Instytut Historyczny, chce się z nas zrobić kolaborantów nazistów, aby miec podstawę do wypłaty odszkodowań żydowskim organizacjom roszczeniowym. Usiłuje się od nas wyłudzić miliardy dolarów, aby płacić za niepopełnione przez nas zbrodnie a w dodatku organizacją które interesów zamordowanych nie reprezentują! Organizacje, które występują z typowo rasistowską wykładnią! Dla nas, Żydzi byli obywatelami Polski i po ich tragicznej śmierci własność przechodzi na rzecz Państwa, podobnie jak każdego zmarłego, bądź zabitego Polaka który nie spisał majątku. Wg w/w organizacji co było jednego Żyda, ma prawo dziś zabrać inny Żyd i to nie zważając nawet na koszty utrzymania nieruchomości a nawet jej odbudowy z polskich środków! Postawa Pani oraz większości radnych służy właśnie ich interesom! To jest przygotowywaniem dla nich gruntu.
W/w działania to hańba na honorze Polski i Polaków!
Dziękujemy tym wszystkim radnym, którzy nie przyłożyli do tego ręki. Będziemy o tym pamiętać szczególnie w następnych wyborach. Niestety ofiary wołać nie mogą, ale po to my, żywi, tutaj dzisiaj jesteśmy!

Komentarze obsługiwane przez CComment

Jednym bodaj miejscem, w którym zastanawiano się poważnie nad sprawą polską jako całością - z myślą o umiejętnym jej zlikwidowaniu - był Berlin.
Roman Dmowski