Gruzinski minister Temur Yakobashwili podziękował Izraelowi za pomoc w szkoleniu gruzinskiego wojska. "Izrael może być dumny ze swoich oficerów, którzy szkolili gruzinskich żolnierzy", powiedzial T. Yakobashwili, który nie ukrywa swojego żydowskiego pochodzenia, w wywiadzie dla Radia armii izraelskiej w jezyku hebrajskim. Temur Yakobashwili, gruzinski minister d/s integracji, stwierdził, że szkolenie to umożliwiło Gruzji stawianie oporu rosyjskim oddziałom w starciach, które w ubieglym tygodniu wybuchły w separatystycznej prowincji Ossetia.

 

Wedlug T. Yakobashwiliego, mała grupa żołnierzy gruzińskich zatrzymała całą  rosyjską dywizję, dzięki przeszkoleniu przez izraelskich doradców wojskowych. "Wczoraj zabiliśmy 60 żołnierzy rosyjskich", powiedział T. Yakobashwili.
(www.haaretz.com/hasen/spages/1010225.html)

Przez ostatnie siedem lat, Izrael pomagał przygotowywać gruzińską armie do wojny przeciwko Rosji, poprzez dostawy sprzętu wojskowego, szkolenie żołnierzy oraz doradztwo w/s bezpieczenstwa. 
Walki, które wybuchły pomiędzy Rosją a Gruzją w ostatnim tygodniu wyciągnęły na światło dzienne intensywne zaangażowanie Izraela w tym regionie.

Współpraca wojskowa pomiędzy Gruzją a Izraelem rozwijała się bez problemów. M.in. dzięki temu, ze minister obrony Gruzji Dawid Kezerashwili jest byłym obywatelem Izraela, mowiącym płynnie po hebrajsku. "Jego drzwi były zawsze otwarte dla Izraelczyków, którzy przyjeżdzali do Gruzji oferując sprzęt wojskowy "made in Israel", powiedział jeden z naszych rozmówców.
             "W porównaniu z Europą Wschodnią, umowy zawierano tutaj szybko, głównie dzięki  osobistym kontaktom ministra obrony.."
Wedlug ministra T. Yakobashwiliego, "Prowadzimy obecnie wojnę z Wielką Rosją i potrzebujemy pomocy ze strony ONZ I naszych przyjaciół, a głównie USA i Izraela."

CZEGO EUROPEJCZYCY I AMERYKANIE NIE WIEDZĄ
              Dr David Duke ujawnia rolę syjonistów w wojnie gruzińsko-rosyjskiej. W swoim programie radiowym David Duke mówił o tym, jak Izrael oraz jego agenci w rządzie Gruzji przygotowali wojnę z Rosją, decydując się na zaatakowanie Osetii. Wskazał również na wpływy żydowskie w mediach światowych, które wmawiają społeczeństwu, że to Rosja rozpoczęła wojnę na terenie Osetii, gdzie stacjonowały oddziały rosyjskie jako międzynarodowe wojska rozjemcze w regionach, gdzie zamieszkuje ludność rosyjska. Gruzja wybrała na atak czas, kiedy rozpoczęła się Olimpiada w Pekinie. W Ameryce i w Europie szaleje antyrosyjska propaganda, podczs gdy niewielu Amerykanów I Europejczyków wie o roli Izraela w rozpoczęciu tej wojny, o czym piszą główne izraelskie gazety a o czym milczą media światowe.
(davidduke.com)

Wspólnota gruzińskich Żydów liczy 200 tyś. osób wg danych encyklopedycznych, zamieszkują aktualnie Izrael, USA i Gruzję. Jak widać są środowiskiem wpływowym w tym kaukaskim kraju... jeśli nie decydującym o jego przyszłości.