foto1
foto1
foto1
foto1
foto1


Czy ktoś kiedykolwiek widział, by w jakimkolwiek innym kraju, Naród protestował PRZECIWKO zwiększeniu wydatków na cele socjalne i pomoc dla wielodzietnych rodzin? (…) Nie. Jednakowoż w Polsce, wnuk Józefa Kijowskiego z typową dla naszych ,,elit” przeszłością, przemawiał do tłumów gromadzących się w wielu miastach w kraju, podnoszących takie głupie żądania. Ktoś usadził go na czele Komitetu Obrony Demokracji, który szybko zgromadził najbardziej zatwardziałych wyborców liberałów i pseudo-lewicy, a także wielu członków tzw. ,,kasty uprzywilejowanych”. Nie wspominając już o całej masie ćwierćinteligentów, którzy przyszli na protesty, by wymachiwać unijną flagą i skakać w rytm idiotycznych przyśpiewek, zaraz obok ,,Hieny Roku” – Tomasza Lisa.

Oni wszyscy protestowali przeciwko wprowadzeniu programu 500 złotych na każde dziecko, które było sztandarowym hasłem PiS. Oczywiście w trosce o finanse publiczne, które tak wiele zyskały na rządach SLD, PSL i PO, że nie sposób już dziś zliczyć wszystkich długów, które spłacimy wkrótce resztkami naszej ziemi, przemysłu, rezerw walutowych i niewolniczą pracą paru kolejnych pokoleń.

Jak to zatem jest, że KOD odmawia udzielania pomocy rodzinom z dziećmi, za to prawie milion obywateli przechodzi wcześniej na emeryturę i od ponad dwudziestu lat gromadzi przywileje, jakie nie należą się żadnym policjantom, wojskowym, górnikom czy sędziom, w jakimkolwiek europejskim czy w ogóle zachodnim państwie? Czy Ci wszyscy uprzywilejowani nie przekroczyli aby granic hipokryzji, walcząc z programem 500 złotych na dziecko, kiedy ich utrzymanie kosztowało nasz budżet już setki miliardów złotych?

No i niech jeszcze otrzymują przywileje górnicy schodzący pod ziemię, lecz czemu to samo ma się należeć urzędnikom, którzy siedzą wygodnie w fotelach kilkaset metrów ponad nimi i marnują kolejne zapomogi pochodzące z pieniędzy podatników? Dlaczego przywileje należą się prokuratorom i sędziom, chociaż w wyniku ich błędnych decyzji, rozbito tysiące rodzin, zniszczono setki firm, a oni nie ponieśli za to żadnej odpowiedzialności karnej? Dlaczego policjant ryzykujący życiem jest tak samo traktowany jak funkcjonariusz prawa, którego jedynym zadaniem jest siedzieć za biurkiem i gnębić wszelkie przejawy normalności?

Oni wszyscy mogą być pijawkami, które wysysają połowę zysków budżetu z podatków, za to pomoc dla rodzin z dziećmi to jest już przejaw złej woli, nieodpowiedzialności i niewiedzy ekonomicznej nowej władzy? Byłoby to nawet śmieszne, gdyby nie było tak głupie. Widać jednak w Polsce nie ma obecnie zapotrzebowania na ludzi myślących logicznie, a jedynie na półgłówków pokroju Swetru, którzy nie potrafią się nawet poprawnie wysłowić.

Co roku za granicę transferuje się ponad 5% polskiego PKB (opartego głównie na kredytach i inwestycjach zagranicznych), czyli ponad 90 miliardów złotych, z czego większość trafia do Niemiec. Ponad to wedle raportu GFI, Polska należy do czołówki 20-stu najbardziej wyzyskiwanych i okradanych przez zagraniczne koncerny krajów – notabene, jako jedyny kraj Unii Berlińskiej. W tym nie widzi jednak problemu przewodniczący Swetru.

Polskie przedsiębiorstwa nie przeznaczają wolnych środków finansowych na inwestycje, badania innowacyjne i szkolenia, a kupują za nie obligacje i lokują je w bankach. Depozyty firm to ponad 250 miliardów złotych, których nie wykorzystuje się do tworzenia nowych miejsc pracy, ani do zwiększania konkurencyjności polskich produktów i usług. W tym nie widzi problemu związek pracodawców Lewiatan, narzekający na zbyt wysokie koszta pracy w Polsce, choć większość polskich firm nie przestrzega Kodeksu Pracy i nie wywiązuje się ze swych prawnych zobowiązań wobec pracowników.

Dziura budżetowa wyniesie w tym roku około 60 miliardów złotych. Niemalże drugie tyle przeznaczymy na spłatę części oprocentowań od długów, opiewających już na zawrotne sumy pieniędzy liczone w bilionach. Narodowy Bank Polski nie może jednak nic zrobić (zapewne dlatego, że polski jest jedynie z nazwy i konstytucja skutecznie go krępuje), poza udzielaniem pożyczek prywatnym bankom, które już kilkukrotnie wywołały kryzysy na skalę światową i z tego względu, że nie poniosły żadnych konsekwencji (przeciwnie – nagrodzono je dotacjami), to już wkrótce ponownie dadzą nam wiele powodów do zmartwień. Nie widzi jednak problemu wybitny ekonomista Balcerowicz. Zapewne dlatego, że jego mocodawca nazwiskiem Soros, zapowiedział już, że Europa powinna przyjmować milion uchodźców rocznie, wiec trzeba będzie brać od niego pożyczki na realizację wszystkich ich żądań.

Chociaż zginęło 20 miliardów przelewanych z OFE do ZUS, choć w samym ZUSie wielokrotnie dopatrywano się machlojek na ogromną skalę i pomimo tego, że Polska przeznaczyła prawie 10 miliardów na pomoc Ukrainie i Grecji, to nikt z KODu nie dostrzega problemu. Ani przewodniczący PSL, kreowany w równym stopniu co Swetru, ani przedstawiciele największej mniejszości z PO, ani też pani Nowacka, której zapewnienia o pokojowej współpracy i rzeczowej debacie nijak mają się do jej twarzy, wyrażającej stale pogardę i nienawiść do wszystkich.

Problemem jest za to parę miliardów, które rząd przeznaczy na rodziny i z czego większość pieniędzy wróci z powrotem do budżetu pod postacią podatku VAT, o czym zdają się zapominać wybitni eksperci i autorytety od wszystkiego.

Problemem jest też obniżenie ratingu Polski przez paru maklerów, których decyzje nigdy nie miały żadnego związku z faktycznym ryzykiem inwestowania lub jego brakiem w danym kraju. Pocieszające jest jednak to, że wielu Polakom żyje się dziś tak wygodnie, że nie muszą dostawać od rządu żadnej zapomogi na dzieci. Zapewne wzbogacili się tak dzięki PO, bo łatwo wymądrzać się będąc na utrzymaniu milionów podatników.

 

Robert Grünholz

Powstania nasze były zbrojnymi protestami przeciw uciskowi, nie zaś walką o odbudowanie państwa polskiego. Żadne z nich nie miało planu tego państwa, kierownicy ich nie zastanawiali się nawet poważnie nad tym, co by zrobili w razie powodzenia.
Roman Dmowski