W trakcie procesów norymberskich – ponad pół wieku temu - skazywano polityków i urzędników III Rzeszy za ludobójstwo (czyli min za eutanazję oraz aborcję). Co zmieniło się od tamtych czasów? Dokąd zmierza świat? Co wynieśli politycy z lekcji historii, skoro prawnie sankcjonują i legalizują formy ludobójstwa, wmawiając opinii publicznej ich „prawo do wolności”?



Urząd laureata pokojowej nagrody Nobla za rok 2009 „za wysiłki w celu ograniczenia światowych arsenałów nuklearnych i pracę na rzecz pokoju na świecie” - pana Baracka Husseina Obamy II, kojarzony jest z wyjątkowo liberalnymi decyzjami, przede wszystkim takimi jak: wysiłki o uznanie legalności małżeństw homoseksualnych, próba wprowadzenia oszczędności na kosztach medycznych poprzez stosowanie eutanazji, prawo kobiety do aborcji, czy finansowanie z pieniędzy podatników badań nad komórkami macierzystymi pozyskiwanych z ludzkich embrionów. To jednak nie wszystko.

Amerykański Narodowy Komitet Prawa do Życia (NRLC) przedstawił dokumenty wykazujące, że Obama wiele razy głosował przeciw projektowi ustawy chroniącej dzieci, które jako żywe przyszły na świat w wyniku aborcji. Jill Stanek, pielęgniarka pracująca w Christ Hospital w Oak Lawn, w stanie Illinois, w 1999 roku odkryła, że dzieci, które w wyniku aborcji urodziły się żywe, pozostawiane były celowo i świadomie na śmierć w brudowniku – pomieszczeniu, w którym utylizowane są materiały skażone i zanieczyszczone. Kiedy personel odmówił zaprzestania praktyk dzieciobójstwa, Stanek przedstawiła całą sytuację w mediach oraz złożyła zeznania przed Komitetem ds. Federalnego Aktu Ochrony Dzieci, które urodziły się żywe w wyniku aborcji (Born Alive Protection Act - BAIPA). Projekt ustawy BAIPA wyjaśniał, że każde dziecko, które wyszło z łona matki oraz wykazuje oznaki życia, jest „człowiekiem”, „istotą ludzką” i powinno zostać otoczone należytą opieką, z zapewnieniem ochrony zdrowia i życia przede wszystkim. Niestety! Pan Obama był odmiennego zdania.

Takich czy podobnych przypadków z terenu USA, i nie tylko, można podawać bez końca.

Przy tych wydarzeniach warto postawić sobie kolejne pytanie: co jeszcze do zaoferowania ma rząd, miłującego pokój, pana Obamy? Od wielu miesięcy, na całym świecie, coraz większe rzesze ludzi – osób prywatnych, najróżniejszych organizacji, przede wszystkim broniących prawa do życia dzieci nienarodzonych (pro - life), media, występują z otwartą i stanowczą krytyką koncernu Pepsi i rządu Stanów Zjednoczonych.

Organizacja Children of God for Life, poinformowała opinię publiczną o daleko idących pracach producenta napojów orzeźwiających Pepsi, który zamierza wprowadzić do swoich produktów substancje smakowo – słodzące pochodzące z komórek abortowanych dzieci. Badania zostały zlecone koncernowi biotechnologicznemu Senomyx, który specjalizuje się w produkcji syntetycznych barwników i aromatów. Zleceniobiorca miał za zadanie pozyskać formułę, dzięki której substancje słodzące miały być trwalsze i silniejsze.

Debi Vinnedge z organizacji Children of God for Life, zarzuciła zatajenie informacji o prowadzonych pracach nad wykorzystaniem komórek HEK 293 (Human Embryonic Kidney – nerka ludzkiego embrionu; 293 kultura dzielących się komórek), pochodzących z nerek dzieci poddanych aborcji. Należy to rozumieć, że nie wykorzystuje się bezpośrednio szczątków dzieci jako składnika słodziku, lecz o użycie linii komórkowej, pochodzącej z komórki dziecka nienarodzonego, do badań laboratoryjnych nad uzyskaniem słodziku.

Vinnedge znana jest także z szeroko prowadzonego monitorowania wykorzystywanych usuniętych płodów w materiałach medycznych i kosmetycznych.

Dzięki administracji obecnego prezydenta USA napoje mogą zostać oddane do sprzedaży. Amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) wyraziła już aprobatę, aby koncern Pepsi mógł wykorzystywać w swoich produktach wzmacniacze smakowe opracowane przez Senomyx „na zwykłych zasadach biznesowych”.

W styczniu bieżącego roku zarząd Pepsi skierował wniosek do SEC, w którym domaga się, by podjęty w październiku 2011 roku, projekt uchwały akcjonariuszy spółki, w której udziałowcy domagają się „przestrzegania przez firmę praw ludzkich oraz stosowania etycznych zasad wykluczających użycie resztek abortowanych ludzkich istot” został odrzucony.

„Wykorzystywanie linii ludzkich komórek z nerki dziecka zabitego w aborcji jako wzmacniaczy smakowych w napojach z pewnością nie jest rutynową działalnością biznesową” – podkreśla założycielka fundacji Children of God for Life, Debi Vinnedge.

Bradley Mattes, dyrektor "Life Issues Institute" (Instytutu Problemów Życia), powiedział: "Kiedy komórki płodowe w istocie nie są w samym produkcie, to sama zbieżność z tym tematem wystarczy, by zniechęcić większość konsumentów. Według naszej wiedzy, jest to pierwszy przypadek gdzie produkt spożywczy byłby publicznie kojarzony z aborcją."

Dalej poszedł Ralph Shortey – senator z Oklahomy, który w stanowej legislaturze przedstawił projekt ustawy zakazującej wykorzystywania ludzkich płodów do produkcji produktów spożywczych.

W związku z tym coraz więcej organizacji i osób prywatnych zapowiada bojkot i wzywanie do bojkotu nie tylko produktów Pepsi, lecz wszystkich koncernów współpracujących z Senomyxem, min Cadbury-Kraft Foods i Nestlé. Stanowczo wypowiedzieli się już mieszkańcy takich państw, jak: Kanada, Niemcy, Polska, Wielka Brytania, Irlandia, Szkocja, Hiszpania, Portugalia, Australia i Nowa Zelandia. Pojawiają się coraz liczniejsze dyskusje w mediach na ten temat.


I TY, POLAKU, NIE BĄDŹ OBOJĘTNY!!

Czym właściwie jest „pokój”? W słowniku języka polskiego, PWN, znaleźć można takie oto definicje:
1.«stosunek między państwami, które nie prowadzą ze sobą wojny; też: sytuacja, w której państwo, naród itp. nie jest w stanie wojny»
2.«układ o zakończeniu działań wojennych między państwami prowadzącymi wojnę»
3 daw. «stan wypływający z braku trosk i kłopotów».

Wobec tych sformułowań, definicji, rodzi się w mej głowie, chyba najprostszy z możliwych wniosków: „ochrona życia”!

Jednak, jeśli być konsekwentnym i mając pojęcie „ochrony” (wdg słownika języka polskiego PWN), czyli:
1. «zabezpieczenie przed czymś niekorzystnym, złym lub niebezpiecznym»
2. «to, co przed czymś ochrania»
3. «osoba lub grupa osób czuwająca nad czyimś bezpieczeństwem»

Zatem pytam kto i w jaki sposób przyczynił się do nadania Pokojowej Nagrody Nobla człowiekowi, który legalizuje ludobójstwo i prowadzi kampanie reklamowe dotyczące mordowania ludzi? Który wyłudza od podatników fundusze na zwyrodniałe badania, wmawiając im wizję świata opartego na nauce i „postępie”, w którym zasady religijne, moralne, humanitarne przestają funkcjonować? Mało tego – prezydent i jego rząd milczy w czasie całej akcji prowadzonej przeciwko Pepsi.

Piętnuje się nazizm, a wychwala i oklaskuje liberalizm, który przyczynił się do największego ludobójstwa w historii – w USA, odkąd zalegalizowano aborcję zginęło 53 000 000 dzieci, niewinnych i bezbronnych, a liczba ta wciąż wzrasta!

Zachęcam wszystkich do zapoznania się treścią wstrząsającego reportażu pt: „180”, z polskimi napisami, przeprowadzonego przez amerykańskiego Żyda, porównującego holokaust z aborcją:
http://180movie.com/

Łukasz Barczyk