foto1
foto1
foto1
foto1
foto1


Z różnorodnej wielości do jedności
W starożytności w Aleksandrii istniały szkoły filozoficzne, takie jak cynicka, epikurejska, stoicka, pitagorejska, pyrrońska, platońska i arystotelesowska, które polemizując ze sobą zarazem się zwalczały. W I w. po ur. Chrystusa w szkołach tych zaczęły pojawiać się dążenia do scalenia filozofii greckiej w jeden system filozoficzny.

 

Współistnienie bowiem na jej terenie zarówno zwalczających się szkół filozoficznych, jak i wyznawców religii żydowskiej, chrześcijańskiej, egipskiej, perskiego mazdaizmu, hinduskiego dżinizmu i buddyzmu sprzyjało rozciągnięciu zakresu poszukiwań scaleniowych na elementy ideowe kultury bliskowschodniej i dalekowschodniej. Z połączenia filozofii pitagorejczyków z idealistyczno-monistyczną interpretacją platońskiego świata idei na kanwie religii perskiej rozwinął się neopitagoreizm w formie antytezowania najwyższej idei jedności jako źródła dobra i różnorodnej wielości jako źródło zła (Jerzy Rejmer, „Aleksandria czasów Orygenesa”, Meander 10/86). Minęło 19 wieków i z połączenia wyżej wymienionych religii powstał ruch New Age, a z połączenia szkół filozoficznych nowy porządek świata (New World Order). Polityka nie powstała sama z siebie, jej źródłem są idee i doktryny filozoficzne pochodzące ze starożytności.

 

Plotyn (203-269 po nar. Chrystusa) był odnowicielem filozofii Platona. Kolebką neoplatonizmu była Aleksandria, gdzie w tym duchu prowadził wykłady Ammonios Sakkas (175-242 r. po Chr.). Jego uczniem był właśnie Plotyn, który w swoich fantastycznych rojeniach dopuszczał nie tylko możliwość, lecz i rzeczywistość magii, a medycynę próbował przeciągnąć w sferę teozofii. Cechą charakterystyczną neoplatonizmu jest połączenie idei platońskich ze stoicyzmem, orfizmem oraz z pewnymi ideami religijno-mistycznymi.

 

Stoicy głosili, aby cała ludzkość porzuciła plemienne i państwowe partykularyzmy i złączyła się w jedno państwo światowe, w którym panowałaby wolność, braterstwo i ogólna miłość. Hasło stoików legło u podstaw cesarstwa rzymskiego, ale czy była w nim wolność i braterstwo? Był to system oligarchiczno-niewolniczy. Hasło to pojawiło się podczas rewolucji francuskiej trochę w zmienionej formie, gdyż jeden z członów tego hasła, a mianowicie „miłość” został zastąpiony „równością”.

 

Natomiast orficy głosili doktrynę, że runie stary świat w niszczącym przedodrodzeniowym ogniu. Na zgliszczach świata ma wyrosnąć nowy świat, w którym zapanuje nowy ład, nowy porządek i wieczny pokój.

 

Jedną z głównych cech systemu wytworzonego przez Plotyna jest jedność, która jest doskonała, a wielość jest niedoskonała. Chodzi tu o podział świata na kontynenty, państwa, narody, rasy i religie. Według Plotyna, z jedności, która była na początku, świat doszedł do różnorodnej wielości. Nauki o jedności pochodzące od Plotyna, w XV w. rozwinął Giordano Bruno, który był neoplatonikiem. Tak jak wszyscy neoplatonicy, tak również on w swoich wykładach walczył z Kościołem Katolickim. W 1600 r. po siedmioletnim procesie został spalony na stosie za herezję. Zdaniem tego filozofa, należy więc odwrócić się od tej wielości i powrócić do jedności, gdyż ona jest podstawą i przyczyną wszystkiego, z której jest wszystko, i która sama jest we wszystkim, uduchowiona i sama uduchowiająca. Rozwija się w nieskończoność powstających i ginących światów. Według tych nauk, wskutek natchnienia i zapału, ze stanowiska egoizmu narodowego, państwa mają się wznieść do szerszego ujęcia, czyli do niebytu.

Orfizm
Ciekawą informację o wyznawcach orfizmu podaje Luis Martin Santos, w powieści „Czas milczenia”. Fragment cytuję za Jerzym Styką: Po opuszczeniu literackiej kawiarni Pedro kontynuuje swoją wędrówkę w towarzystwie Matiasa, typowego przedstawiciela „złotej młodzieży”. Po różnych perypetiach, jakich przysparzają nocne spacery, trafiają do miejsc, „gdzie odprawiają się nocne rytuały orfickie”. Wchodzą do domu publicznego, którego właścicielką jest Dona Luisa. Pedro z przerażeniem obserwuje dno ludzkiego upodlenia. Wnętrze jest przyciemnione, duszne opary spoconych ciał, dym z papierosów, w którym rozpływają się postacie. Pijanemu Matiasowi stara prostytutka Charo wydaje się być bądź to uroczą czarodziejką, bądź boginią (Jerzy Styka, „Dwie koncepcje mitu Odyseusza”, Meander, nr 2-3, 1987). Z pitagoreizmu powstał komunizm. Więcej o orfizmie i pitagoreizmie na stronie
 http://www.konserwatyzm.pl/artykul/413/wtajemniczenia-eleuzynskie-czyli-sposob-na-szczescie-w-piekl.

Magia, zabobon i przesąd
Starożytni filozofowie ze szkoły aleksandryjskiej połączyli idee platońskie z elementami religii wschodnich, i następnie dążyli wykazać, że zabobon, magia i każdy przesąd, nie tylko znajdzie w państwie wygodne dla siebie miejsce, ale nawet usprawiedliwienie.

 

Współcześnie rządy są sprawowane między innymi za pomocą przesądu i zabobonu. Tak było m. in. w cesarstwie chińskim i u Inków. Filmy, książki, czasopisma, traktujące o okultyzmie ukazują się z dużą częstotliwością. W internecie są również strony okultystyczne. W Polsce otworzono telewizyjne stacje ezoteryczne itv i Ezo TV horoskop, gdzie wróżki prowadzą czat na żywo, udzielają porady duchowe, wróżą z kart Tarota, układają horoskopy, tłumaczą sny. Wróżki występują również w TVN i TV Polsat. Okultyzm dociera już nawet do dzieci. Książki „Harry Potter” autorstwa brytyjskiej pisarki Joanne Kathleen, które opisują przygody młodego czarodzieja w szkole magii i czarodziejstwa Hogwart, wydawane są w milionowych nakładach. Obecnie nawet bajki dla dzieci są okultystyczne, a w niektórych promuje się okultystyczny symbol trupiej czaszki i piszczeli, jak na przykład w bajce Georgie Adamsa, „Trzy małe piratki”, wydanej przez AWM. Dyskoteki dla młodzieży odbywają się w piątki przy głośniej muzyce, piciu alkoholu, czy spożywania nawet narkotyków. Młodzieży narzuca się satanistyczną muzykę heavy metal. Amerykański profesor psychiatrii Paul King stwierdził, że 84 proc. jego pacjentów regularnie słucha muzyki heavy metal. Jego zdaniem „ta muzyka gloryfikuje przemoc i zło”. Młodzi ludzie pod jej wpływem dokonują aktów okrucieństwa i stają się wiernymi czcicielami Szatana. Okultyzm wchodzi do szkół. Jest promowany poprzez media i podręczniki do nauki, jak na przykład w podręcznikach do języka angielskiego, gdzie pod płaszczykiem nauki kultury krajów anglosaskich, przemycane są treści kulturowo obce chrześcijaństwu, jak Halloween. Obchodzone przez młodzież Andrzejki, i w związku z tym lanie wosku na wodę i wróżby, to też okultyzm. Okultyzm staje się sposobem życia, a nawet religią. Głównym celem promowania tych i innych praktyk okultystycznych jest, aby jak najwięcej młodych ludzi ogłupić i odciągnąć od Kościoła Katolickiego.

Zwyciężyłeś Galilejczyku”
Obecnie prowadzona walka z chrześcijaństwem jest podobna do wydarzeń z czasów rzymskiego cesarza Juliana (panował w latach 361 – 363), który próbował zniszczyć chrześcijaństwo i zreorganizować pogaństwo. Był chrześcijaninem, lecz porzucił wiarę, i z powodu odstępstwa od wiary otrzymał przydomek Apostata. Był wtajemniczony w świątyni Mitry, wschodni bożek słońca. Koncepcja ratowania upadającego pogaństwa wyrosła u Juliana bezpośrednio z filozofii neoplatońskiej. Julian wysoko cenił filozofię Platona, ale również Pitagorasa i Jamblicha. Z jego nauką zapoznał się cesarz podczas pobytu w Pergamonie, gdzie istniała szkoła neoplatońska, którą kierował uczeń Jamblicha, Aidesios. Szkoła ta głosiła, że odkryje absolut, w którym każdy znajdzie swoje miejsce.

 

Życie Juliana wskazuje, że motorem jego działania była przede wszystkim chęć zniszczenia chrześcijaństwa, gdyż go szczerze nienawidził. Ogromny wpływ na poglądy Juliana i jego osobowość wywierał inny neoplatonik Maksimos z Efezu. Był on uważany za teurga, czyli był wyznawcą filozofii o neoplatońskim rdzeniu, zaprawionej mistycyzmem i wschodnia magią Prawdopodobnie pod wpływem Maksimosa Julian otoczył teurgów szczególna opieką (Danuta Musiał, „Asklepios u Juliana Apostaty”, Meander, PWN, 1985).

 

Bogiem Juliana był Mitra, jednak wszędzie zaprowadzał kult Asklepiosa, który miał być synem Apollona. Bogowie ukarali go śmiercią, gdyż wbrew ich woli wskrzeszał zmarłych, burząc porządek natury. Jednak zasadniczym celem wprowadzenia kultu Asklepiosa było zasianie niepewności w sercach chrześcijan, gdyż Asklepiosowi przypisywano wszystko to co słusznie należało do Jezusa. Asklepiosa nazwano „zbawcą wszystkich” i opowiadano o nim podobne historie co chrześcijanie o Jezusie. Rodziło to w konsekwencji bardzo niebezpieczny dla chrześcijaństwa pogląd, że Chrystus był tylko nowym Asklepiosem, a to co czynił, czynił „w imieniu Asklepiosa”. Usiłowano za wszelką cenę obie te postacie zlać w jedną. O tym, że obie te postacie zlewały się w jedną, świadczą pewne zabytki sztuki, jak np. malowidła z katakumb przedstawiające Jezusa czyniącego cudowne uzdrowienie, czy też wskrzeszającego Łazarza, występuje on na nich czasami z brodą a czasami bez. Archeologowie od dosyć dawna wywodzą typ brodatego Chrystusa od Asklepiosa (Danuta Musiał, „Asklepios u Juliana Apostaty”, Meander, PWN, 1985).

 

W walce z chrześcijaństwem Julian próbował wykorzystać najatrakcyjniejsze elementy kultów pogańskich. Zmarł wskutek odniesionych ran po zwycięstwie nad królem Persów, Saporem. Ostatnie słowa, które wymówił przed śmiercią brzmiały: „Zwyciężyłeś Galilejczyku”. Świadczą one, że walka Juliana z chrześcijaństwem była jego obsesją, chorobliwą manią.

 

W 1992 r. decyzją Krajowej Rady Pogotowia, zmieniono oznakowanie ambulansów reanimacyjnych. Niebieski krzyż, który od wielu lat widniał na karetkach pogotowia ratunkowego, został zastąpiony krzyżem św. Andrzeja ze znakiem Asklepiosa w ramieniu pionowym. Wąż owinięty wokół laski jest atrybutem tego herosa. Oznakowanie tym symbolem karetek pogotowia jest obowiązujące na całym świecie.

 

Tymczasowy Parlament Świata
Prof. Zbigniew Gertych (1922-2008), który był masonem i członkiem Tymczasowego Parlamentu Światowego, na początku lat 90. XX w. stwierdził, że ruch na rzecz Nowego Porządku Świata istnieje i skupia 270 organizacji z 70 państw. Idea światowego rządu, parlamentu i konstytucji otrzymała poparcie od noblistów, byłych prezydentów, premierów, światowej sławy naukowców, finansistów oraz organizacji pozarządowych. W 1968 r. utworzono Konwent Światowej Konstytucji. W 1977 r. został opracowany projekt konstytucji dla świata, i powołano Tymczasowy Parlament Świata. Trwają już prace przygotowujące wybory światowego parlamentu. Świat, w świetle tych projektów, ma mieć pięć stolic i ma zostać podzielony na 20 stref, które będą bazą dla wyborców i parlamentu i stanowić będą siedzibę różnych ciał rządowych (http://wolnomularstwo.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=103&Itemid=48).

 

Zbigniew Gertych był działaczem ruchu uniwersalizmu. W trakcie pobytu na placówce dyplomatycznej w Londynie brał udział w pracach tamtejszego Rotary Club. Był jednym z polskich członków Tymczasowego Parlamentu Świata. Jako następca Andrzeja Nowickiego dwukrotnie piastował funkcję Wielkiego Mistrza Wielkiego Wschodu Polski. Z. Gertych twierdził, że świat ma zostać podzielony na 20 stref, i ma mieć pięć stolic, natomiast według jednego z raportów „Klubu Rzymskiego”, świat ma zostać podzielony na dziesięć stref gospodarczych i politycznych.

Atlantyda Platona
Atlantyda Platona podzielona jest na pięć pierścieni, a każdy pierścień na dwie części, czyli 10 stref. W pięciu stolicach tych superpaństw będzie wiele świątyń różnych bogów. Będzie to świat tysiąca bogów. Jednak w pięciu stolicach mają zostać pobudowane świątynie, które będą poświęcone głównym bóstwom.

 

Według Platona, który swą opowieść o Atlantydzie rozpoczyna w „Timajosie”, a następnie rozwija w „Kritiasie”, gdy bogowie podzielili całą ziemię między siebie, Atlantyda stała się własnością Posejdona. Tam mieszkał jeden z ludzi, którzy się tam na początku urodzili z Ziemi. Nazywał się Euenor, a jego żona Leukippa. Mieli córkę Kleito, młodą śmiertelną kobietę. Po śmierci rodziców zakochał się w niej Posejdon. Kleito mieszkała na górze w środku wyspy. Wokół jej siedziby Posejdon wzniósł ogrodzenie z muru i wypełnionych wodą rowów. I tam wraz z nią mieszkał przez długi czas. Po pewnym czasie urodziła mu ona pięciokrotnie bliźnięta. Najstarsze ze wszystkich dzieci nazywało się Atlas. Jemu właśnie Posejdon przyznał władzę. Podzielił on całe terytorium Atlantydy na dziesięć części, a było pięć pierścieni, każdy więc pierścień został podzielony na dwie części, stąd dziesięć części. Królowie Atlantydy wznieśli wspaniałe miasta pełne podziemi, mostów, kanałów, skomplikowanych przejść, które ułatwiały obronę i handel. W każdym z dziesięciu okręgów panowali potomkowie dziesięciu pierwotnych królów, synów Posejdona i Klejto. Potomek Atlasa był ich zwierzchnikiem.

 

Główna świątynia została poświęcona Posejdonowi i Kleito, który był władcą mórz, i jemu to przypadło w udziale „morze białopieniste”. Stał się bogiem żywiołu płynnego we wszystkich jego przejawach, w tym również ludzkiego. Jest symbolem masy ludzkiej. Świątynia ta stanowiła ośrodek kultu, lecz była niedostępna dla ludzi, gdyż została otoczona murem, który następnie został pokryty złotem. Wewnątrz umieszczono kolumnę z brązu, na której został wyryty kodeks praw. Posąg boga, który stał na wozie i powoził sześcioma końmi skrzydlatymi, został umieszczony na środku. Był tak duży, że głową pułapu dotykał a naokoło niego ustawiono posągi Nereid na delfinach. Na zewnątrz stały złote posągi wszystkich potomków dziesięciu władców. Całą świątynię pomalowali po wierzchu srebrem z wyjątkiem naszczytników. Naszczytniki były złote. Wewnątrz widniał sufit z kości słoniowej cały, złotem srebrem i mosiądzem urozmaicony. Zresztą wszystkie mury i słupy, i posadzki wyłożyli mosiądzem. Ołtarz wielkością i robotą został wykonany odpowiednio do bogactwa państwa i jego wielkości. Pałac królewski był „cudem dla oka z racji wielkości i piękna”, i został również otoczony murem pokrytym mosiądzem.

 

Mężczyźni zdolni do broni, zamieszkujący dolinę, mieli nakaz, żeby każdy dział dostarczył jednego wodza, a wielkość takiego działu wynosiła nieraz dziesięć razy dziesięć stadiów, a wszystkich działów było sześćdziesiąt tysięcy. A z gór i z reszty kraju zbierano ludzi ilość nieprzeliczoną, a wszyscy z każdej miejscowości i z każdej wsi byli przydzieleni do tych działów i do tych wodzów.

 

Na Atlantydzie był system kastowy. Na czele stał król i kasta kapłanów, potem kasta wojowników, potem robotników, a więc pasterze, myśliwi i rolnicy. Każdy rodzaj pracował osobno i nie mieszał się z drugim. Choć według Platona, Atlantyda była cudowna, bo była zasobna zarówno w roślinność, zwierzęta dzikie i domowe, jak i w bogactwa mineralne, to wszystkie zwierzęta, rośliny i drzewa owocowe występują również dziś. Prawdopodobnie bogactwo czerpali z handlu, gdyż „wiele dóbr przychodziło do nich z zewnątrz, bo mieli władzę”.

Prawa Atlantów
Platon w „Kritiasie” podaje, że z tych dziesięciu królów każdy panował w swojej części i w swoim miejscu nad ludźmi i nad większą częścią praw, ale władzę sprawował najstarszy, był „królem nad innymi” Jednak ich zależność wzajemna i stosunki między nimi były ustalone według nakazów prawa i pism, które ich przodkowie kazali wyryć na kolumnie z brązu w świątyni Posejdona. Na tej kolumnie, oprócz przepisów prawa, była wyryta przysięga, zawierająca wielkie klątwy na nieposłusznych.

 

Platon jednak nie wyjaśnia na czym te klątwy mają polegać. Mówi tylko, że „kiedy zgodnie ze swoimi przepisami składając ofiarę, poświęcali ogniowi wszystkie członki byka, mieszali wino w wielkiej wazie…”.

 

Homer znał te obrzędy, i w „Iliadzie” wyjaśnia na czym te „wielkie klątwy” mają polegać: „Przywiedli zwierzęta ofiarne dla bogów i w dzbanach zmieszali wino…”. Klątwa jest następująca:

„Zeusie przesławny, największy, i inni wieczyści niebianie,
Tych, co pierwsi podepczą ten święty układ, niech mózgi
Ich samych, a także ich dzieci spłyną na ziem jak to wino,
Żony ich zaś niech obcych się staną zdobyczą rycerzy”.

Wiele podobieństw i nieskończonych myśli Platona można odnaleźć w „Iliadzie” Homera.

 

Królowie mieli wiele różnych praw jednostkowych w związku z przywilejami poszczególnych królów, a najdonioślejsze prawa zabraniały im kiedykolwiek podnosić broń przeciw drugiemu, a zobowiązywały wszystkich do pomocy wzajemnej, gdyby może w jakimś mieście próbował wytracić ich ród królewski. Więc u nich wspólnie, podobnie jak u ich przodków, odbywały się narady i zapadały uchwały o wojnie i o innych sprawach i tak zachowywał hegemonię ród atlantycki. Król nie był panem życia żadnego ze swoich braci, to zależało od woli większości na zebraniu dziesięciu. Zbierali się co pięć lat albo na przemian co sześć, oddając równą część liczbie parzystej i nieparzystej, a zebrawszy się naradzali się nad sprawami wspólnymi.

 

Z tych dziesięciu państw każde miało ustrój wojskowy inny, ale mieli wspólną organizację wojskową, taką jakim współcześnie jest sojusz wojskowy, Pakt Północnoatlantycki NATO. Jako jedno z głównych zadań, jakie postawiono przed członkami NATO, jest odpieranie zbrojnej napaści i udzielanie sobie nawzajem pomocy w razie napaści zbrojnej na jedno z nich. Więc wszystko odbywa się zgodnie z założeniami platońskiego państwa „doskonałego”.

 

Wtajemniczeni wyższych stopni twierdzą, że nadal władają kluczem pierwotnego języka Atlantów, dającego wyjaśnienie wszystkich symbolicznych imion bóstw i terminów zachowanych w mitach i legendach (Fabre d’Olivet, „Mistyczna historia ludzkości”. Za: „Wielcy wtajemniczeni”, Edward Schure).

Koła olimpijskie
W starożytnej Grecji igrzyska delfickie i olimpijskie były organizowane, aby zbliżyć i zjednoczyć dwanaście plemion greckich szczepów. Celem współczesnych Igrzysk Olimpijskich jest polityczne i gospodarcze zjednoczenie świata.

 

Twórcą nowożytnych Igrzysk Olimpijskich był baron Pierre de Coubertin. Doprowadził on w 1894 r. do zwołania, na paryskiej Sorbonie, Międzynarodowego Kongresu dla Wskrzeszenia Igrzysk Olimpijskich. Powołano MKOL oraz podjęto działania do zorganizowania I Olimpiady w Atenach, „kolebce” antycznego sportu, która odbyła się w 1896 r.

 

Symbolem Olimpiady są przeplatające się kolorowe koła o jednakowej średnicy, których jest pięć. Symbol ten został zaproponowany przez barona Pierre de Caubertina, i jest oficjalnym znakiem Igrzysk Olimpijskich od 1914 r. Pięć splecionych ze sobą kół różnego koloru przedstawiają kontynenty: niebieski – Europa, żółty – Azja, czarny – Afryka, Ameryka Południowa – zielony, czerwony – Ameryka Północna. Według powszechnej, choć błędnej interpretacji kolorów kół na fladze, zielony kolor przedstawia Australię. Przeplatające się koła symbolizują jedność świata. Flaga olimpijska jest prostokątna, na białym tle przedstawia pięć złączonych różnego koloru kół. Tak więc pięć kolorowych kół olimpijskich wyraża neoplatońską jedność świata. Utarło się powszechne przekonanie, że pięć kół olimpijskich nawiązuje również do starożytnych igrzysk, w których rozgrywano pięć zawodów sportowych. Jednak zgodnie z tradycją wielkie panhelleńskie igrzyska posiadały tylko cztery gry sportowe.

 

Wytłumaczenie kolorów kół olimpijskich znajduje się w buddyzmie tybetańskim, gdzie istotną rolę odgrywają barwy. Jest pięć kolorów mądrości buddyzmu tybetańskiego. Kolor żółty jest kolorem dumy, tej cechy umysłu, która dzięki wyzwoleniu zostaje przekształcona w mądrość pozwalającą rozpoznawać „równość” wszystkich rzeczy. Kolor niebieski jest związany z gniewem, który zostaje przemieniony w „mądrość podobną zwierciadłu”. Gniew może odnosić się do dwóch wojen, jakie doświadczyła Europa. Kolor czerwony wyraża pożądanie. Pożądanie, dzięki wyzwoleniu jest przemienione w „mądrość rozróżniającą”. Zielony kolor wiąże się z uczuciem zazdrości, która zostaje przemieniona w mądrość doświadczenia, zwaną „mądrością wszystko spełniającą”. Kolor biały symbolizuje niewiedzę. Te pięć kolorów mądrości jest pięcioma aspektami umysłu Buddy. Spełnieniem tych mądrości jest stan Buddy, którym jest prawdziwa natura każdej istoty, nie ograniczona czasem i miejscem. W starożytnej Grecji i Rzymie szczególnie trzy barwy były świętymi. Biały kolor był kolorem świątecznym, związanym z ofiarami (czystość i niewinność) składanymi bogom olimpijskim. Kapłani byli odziani na biało. Czarna barwa wiązała się z bogami podziemnymi, żałobą, fałszem, nicością, złem, zemstą. Czerwona barwa miała skojarzenia z krwią, która kojarzy się ze śmiercią i światłem podziemnym. W „Kritiasie” Platon podaje, że na Atlantydzie pod środkową wyspą i pod pierścieniami na zewnątrz i na wewnątrz położyli kamień ciosowy o barwach biały, czarny i czerwony.

 

Symbolem UE jest koło utworzone z gwiazdek pięcioramiennych na niebieskim tle. Koło olimpijskie koloru niebieskiego przedstawia Europę. Pięć kół olimpijskich jest symbolem pięciu superpaństw zawartych w pierścieniach jednakowej średnicy, którymi rządzi dziesięciu królów.

 

Drugim ważnym symbolem igrzysk olimpijskich jest znicz olimpijski. Ogień, tak jak rogi, jest symbolem jedności rzeczy. Nazywany jest świętym ogniem, i jest symbolem pogańskim. W olimpijskim rytuale znajdują się modlitwy do Zeusa i Apollona.

 

W 1994 r. w norweskiej miejscowości Lillehammer odbyły się Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Podczas ceremonii otwarcia tych igrzysk odbyła się modlitwa do Apollona, a na końcu tej ceremonii odśpiewano hymn ku czci Zeusa. Różne Kościoły, w tym luterańscy biskupi i norwescy teologowie określili charakter tych igrzysk jako pogański. W liście skierowanym do Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego protestowali przeciwko modlitwom do bogów Zeusa i Apollona, które znajdują się w olimpijskim rytuale. Na tych igrzyskach zimowych w Lillehammer byli obecni prezydenci wielu państw, w tym prezydent USA Clinton, kanclerz Niemiec Kohl i Kwaśniewski.

Pięć starożytnych stolic
Mircea Eliade uważał, że czasy nowożytne są fałszywą i zgubną drogą utraty sensu, której zaradzić może reaktualizacja i restytucja czasów pierwotnych, pogańskich. Przykładem dla niego jest marksizm, który powoływał się na bezklasowe społeczeństwa pierwotne i pierwotną wspólnotę (Mircea Eliade, „historia wierzeń i idei religijnych”, PAX 1988). Nowy porządek świata jest odbiciem starożytnego świata.

 

Według Platona, w odległych czasach ziemię między siebie rozdzielili bogowie. O tym podziale ziemi Platon w „Kritiasie” pisze: „Bogowie swojego czasu ziemię według jej okolic między siebie rozdzielili, ale to nie był spór pomiędzy nimi. Bo to nie miałoby sensu, żeby bogowie nie wiedzieli, co któremu przystoi, ani to, żeby wiedząc o tym, co raczej komuś innemu z nich przypada, mieli próbować posiąść to przez kłótnię. Więc drogą sprawiedliwych losów każdy miłą sobie okolicę dostał w udziale i zamieszkał w niej”.

 

Współcześnie cały świat został więc podzielony na pięć pierścieni, z których każdy ma swoją stolicę. Podział ten prawdopodobnie odzwierciedla rozdzielenie ziemi między bogów w zamierzchłych czasach. Platon opisał metropolię Atlantydy, która jest wzorcem dla stolic pięciu pierścieni. W starożytności było pięć stolic superpaństw, w których czczono boga słońca: Delfy, Sian, Meksyk, Cusco i być może Zimbabwe. W średniowieczu Sian został zastąpiony Pekinem, natomiast w średniowieczu Meksyk był stolicą imperium Azteków, a Cuzco Inków. Kilkanaście wieków wcześniej na terytoriach Inków i Azteków rozwijały się inne kultury. W wierzeniach pogańskich centrum świata stanowiło miejsce uświęcone przez rytuały i modły. Znajdowała się tam świątynia i wyrocznia oraz pałac. Centrum wyrażało środek świata. Władca był zarazem panem ziemi i wszechświata. Otrzymując namaszczenie władca siedział na tronie w środku świata ze wzniesionymi ramionami, co oznaczać miało, że jest również panem wszechświata.

Delfy
W starożytnej Grecji środkiem świata było miasto Delfy, które były położone na południowo-zachodnim zboczu Parnasu, na wysokości 600 m n.p.m. Jak mówi legenda, wypuszczone przez Zeusa na przeciwległych krańcach świata dwa orły spotkały się w Delfach. Stąd Delfy stały się środkiem świata. Nazwę miasta Delfy Grecy wywodzili od „Delfy”, czyli macicy. Zrodzona z ziemi żmija Delfyne ustąpiła miejsca wężowi Pytonowi. Delfyne była to żmija, która czuwała w Delfach przy źródle gdzie mieściła się dawna wyrocznia Temis.

 

W Delfach znajdowała się tajemnicza wnęka skalna, która została nazwana „stomios”, termin ten oznaczał pochwę, ale również usta. Znajdował się tam kamień, który był symbolem pępka „omfalos” i wiązał się z funkcją rozrodczą, ale przede wszystkim był środkiem świata, „pępkiem świata”. Było to miejsce wyroczni. Delfyne, która wyłoniła się z ziemi została zabita przez Apollona. Zawładnął on świątynię oraz wyrocznię i następnie poświęcił tam trójnóg. Był bogiem słońca, dlatego Orfeusz często wstępował na górę Pangajon, by witać pierwsze promienie słońca i oddać hołd Apollonowi. Trójnóg był jednym z symboli Apollona, i to właśnie na kamieniu, który był środkiem świata, siedząc na trójnogu Pytia wygłaszała przepowiednie, a pomagał jej prorok, który występował jako tłumacz. Tłumacze stawiali pytania w formie alternatywnej, dowiadując się, czy byłoby lepiej robić to czy tamto. Z chwilą gdy Apollon wstępował w Pytię, stawała się ona niezwykle podniecona i doprowadzała się do zupełnego szału. Mięśnie drżały jej konwulsyjnie, ciało nabrzmiewało, na twarzy pojawiał się straszliwy grymas, rysy były zniekształcone, a oczy spoglądały dziko i nienaturalnie. W tym stanie tarzała się po ziemi z pianą na ustach. Ostre krzyki, gwałtowne i często niewyraźne dźwięki ujawniały „boską wolę”. Tłumacze, znający się na tajemnicach, odbierali i przekazywali ludowi oświadczenie pochodzące od boga.

 

W starożytnej Grecji Apollon był wyrazicielem pewnej idei i porządku. W epoce klasycznej Apollon był najwyższą normą prawa religijnego. Platon nazywa go doradcą ludzi („Państwo”, IV, 427). W różnych greckich podaniach wywodzi się znaczenie Apollona (świetlisty), jako boga słońca. W późnogreckich mitach utożsamiony jest on z Heliosem, czystym „boskim” ucieleśnieniem słońca. W klasycznej Grecji nazywany był jako „bóg bram” (Mircea Eliade, „Historia wierzeń i idei religijnych”).

 

Z biegiem czasu utworzyła się w Delfach święta rada, która była dobrze poinformowana o tym, co działo się na całym świecie, i która w postaci wróżb udzielała pouczeń politykom i królom. Te wskazówki miewały często formę dwuznaczną i ciemną. Rada ta składał się z wielkich wtajemniczonych, a rządziła za pomocą hetari, które były tajnymi związkami politycznymi. Dzisiaj ich odpowiednikami są loże masońskie. To właśnie w Delfach król Edyp uzyskał przepowiednię o swoim losie. Na podstawie osobistego dramatu króla, Sofokles napisał sztukę „Król Teb”. Delfy są położone niedaleko Eleuzis.

Zimbabwe
W Afryce południowej już w VII w. po ur. Chrystusa istniało państwo, którego centrum stanowiło Zimbabwe, miasta znajdującego się na terytorium dzisiejszego państwa Zimbabwe. Do czasów współczesnych, większość budowli afrykańskich wykonane były z materiałów nietrwałych, takich jak gałęzie, ziemia, cegły i trzciny. Ruiny Zimbabwe świadczą o wysokich umiejętnościach budowniczych. W XVI w. zostało one opuszczone, i do dziś nie wiadomo kto je zbudował. Przypuszcza się, że w pobliżu Zimbabwe znajdowała się kraina Ofir, wymieniona w Starym Testamencie, z której Salomon sprowadzał złoto i kość słoniową na budowę świątyni. Anglicy od dłuższego już czasu poszukują w Afryce centralnej jakiegoś legendarnego miasta.

 

Ciekawa historia, która może ma związek z tym miastem, powstała wokół Gór Księżycowych, czyli Ruwenzori. Pierwszy wprowadził je do geografii Ptolemeusz. Następnie na przestrzeni wieków było one stale umieszczane w środki Afryki. W 1889 r. odkrył je angielski podróżnik Stanley, i po tym odkryciu góry zostały usunięte z mapy. Mimo to, w 1906 r. badacz włoski Abruzzów wspiął się na szczyty tych gór. Najwyższy szczyt nazwał Mount Margarita, na cześć królowej włoskiej. Góry Księżycowe leżą na granicy Konga i Ugandy, zajmując obszar około 100 km. długi i około 50 km. szeroki. W Kongu żyją ludy najczarniejszych murzynów, czysta nieskażona naleciałościami rasa.

 

W Afryce brak jest głównych świątyń oraz jednolitych wierzeń. Jednak większość afrykańskich plemion charakteryzuje wiara w pochodzenie od zwierząt i kult przodków. W dawniejszych czasach praktykowano ludożerstwo, oddawano cześć fetyszom, występował kult krwawych ofiar. Dużą władze nad ludźmi posiadali szamani, którzy uchodzili za kapłanów-czarowników.

 

Współcześnie w Afryce Środkowej w 1963 r. została utworzona Organizacja Jedności Afrykańskiej (OJA). Członkami tej organizacji są wszystkie niepodległe państwa Czarnego Lądu. W 1998 r. w Afryce było 53 niepodległe państwa. Państwa afrykańskie wyzwolone spod zależności kolonialnej z radością witały niepodległość. Po niedługim czasie okazało się, że zamiast spodziewanego rozwoju i wzrostu stopy życiowej, przyszedł głód, choroby, zamachy stanu i wojny domowe. Wytyczone przez Europejczyków granice niepodległych państw były po prostu liniami podziału pomiędzy rywalizującymi potęgami kolonialnymi. Przykładem jest Kongo i Ruanda.

Stanisław Bulza

Komentarze obsługiwane przez CComment

Pomimo to poszedłem do trzeciej Dumy. Było to po pierwsze, kwestia honoru: nie mogłem się cofać po wymierzonym w Polskę ciosie, będącym odpowiedzią na politykę, której byłem głównym przedstawicielem. Po wtóre, stanowisko posła stolicy i prezesa Koła Polskiego dawało mi oficjalny tytuł do przemawiania i działania w imieniu Polski, co mi właśnie w owym momencie było potrzebne.
Roman Dmowski