foto1
foto1
foto1
foto1
foto1


W naszej "polskojęzycznej" prasie mamy do czynienia z niezwykle interesującą interpretacją wydarzeń z Norwegii. Śladem innych lewicowych mediów ze świata do znudzenia powtarzana jest wersja, iż sprawca zamachów z 22 lipca 2011 r. był prawicowym ekstremistą bądź nacjonalistą. Oczywiście zaraz rozpoczyna się dyskusja na temat prawicowego ekstremizmu w ogóle przede wszystkim w zakresie zagrożenia jakie rzekomo stanowi już nie tylko w samej Norwegii, ale od razu w wymiarze globalnym.



     Sprawa wygląda bardzo dziwnie, ciężko dziś odpowiedzieć na konkretne pytania co się naprawdę stało. Szczególnie, że nie jest to wszystko takie proste jak przedstawiają pismaki. Przede wszystkim dlatego, że póki co dowodów na prawicowy ekstremizm osoby znanej jako Andres Behring Breivik nie ma. Mamy za to informacje, że zatrzymany jest członkiem  trzeciego stopnia Norwegian Masonic Order (Norweskiego Masońskiego Porządku)  przypisanym do John lodge St. Olaus TD. Sam rzecznik Norweskiego Wolnomularstwa - Helge Qvigstad potwierdził to w wypowiedzi dla Dagsbladet (dziennik norweski). Z tego co orientuje się każdy rozsądny człowiek, przynależność do masonerii nie jest mile widziana w żadnej szanującej się organizacji narodowej, więc po raz kolejny mamy do czynienia z oczywistą manipulacją.

Warto także zauważyć, że sam Andres Behring Breivik nie byłby w stanie przeprowadzić tych dwóch zamachów. Jeśli nawet sam byłby owym antyislamskim skrajnym prawicowcem to zachodzi pytanie dlaczego uderzył właśnie w socjaldemokratycznego premiera Norwegii i jego formacje, szczególnie kiedy Jens Stoltenberg zdaje się odwracać proemigracyjny kurs. Norwegia przestaje udzielać azylów komu popadnie. W Oslo stoi już kilka meczetów, islamska szkoła w której muła nawołuje do rozszerzania islamu. Niektóre dzielnice są zamieszkane niemal wyłącznie przez islamistów, setki sklepów a nawet domy towarowe. Dlaczego więc tenże Anders uderza właśnie w premiera i jego  Partie Pracy eliminując fizycznie niemal setkę jej młodych aktywistów?

Jeśli zwrócimy uwagę na wyjątkową skuteczność przeprowadzonych zamachów, profesjonalne przygotowanie domniemanego zamachowca, zaawansowane członkostwo Breivik'a w masonerii oraz obecną nagonkę medialną na skrajną prawicę nie w sposób wykluczyć, pewnej rozgrywki na własnym podwórku pomiędzy siłami tego samego "postępowego" chowu. Masoneria, socjaldemokraci, liberałowie wydaje się jedno stado ale Norwegia to kraj bardzo ważny ekonomicznie z uwagi na największe w Europie rezerwy ropy i gazu a co za tym idzie potężne pieniądze. Poza tym ważne położenie strategiczne i wysokie zaangażowanie w NATO, o amerykańskiej "stacji badawczej" HAARP w Tromsø nie wspominając. Jak to mawiają uderz w pionki a przestraszysz króla. A skrajna prawica jest wciąż potrzebna jako łatka dla tych którzy nie wykazują zbyt wielkiego optymizmu dla wizji społeczeństwa multikulti. Prawdopodobnie nigdy się nie dowiemy o prawdziwych przyczynach zamachu. Pozostaje nam obserwować i czytać między wierszami.

Komentarze obsługiwane przez CComment

Polska nie jest własnością tego czy innego Polaka, tego czy innego obozu ani nawet jednego pokolenia. Należy ona do całego łańcucha pokoleń, wszystkich tych, które były i które będą.
Roman Dmowski