TVP i MSZ podpisały 23 kwietnia porozumienie o utworzeniu kanału TV Białoruś. Oczywiście, UE zapewniała że pokryje koszty propagandowej stacji, ale jak przyszło co do czego - to tylko my sami  wykładamy na to 16 mln zł. Rola ma być podobna do "naszego" radia "Wolna  Europa". Znów wykorzystuje się nas, dla swoich  celów. Z naszej strony, to tylko awanturnictwo,  wobec tego słowiańskiego kraju i narodu.

 

         Polskojęzyczne media, wmawiają nam jakiż to dyktator, ten okropny Łukaszenka, jak tłamsi  "demokracje" i "mniejszość polską". Syjonistyczna międzynarodówka najwyraźniej chciała  przy okazji ostatnich wyborów prezydenckich  powtórzyć scenariusz ukraiński. Nie udało się,  więc próbują dalej. Wtedy to, jak spod ziemi  pojawiły się w Mińsku namioty, śpiwory, ciepłe  napoje, wyżywienie. Czy komuś się podoba czy nie -  Łukaszenka otrzymał ponad 82% głosów poparcia. 
Agentura nasłana tam w roli "obserwatorów", nie  miała nawet pretekstów do wołania o sfałszowaniu  wyborów. Oburzano się w Polsce, że brakło kart do  głosowania, ktoś inny - że musieli się przedtem  sprawdzać na listach do głosowania. Jakoś w USA  czy w Kanadzie, także muszą zwalniać się z pracy,  aby sprawdzić swoje nazwiska na listach  wyborczych. Tam jest ok - a tutaj be.

         Międzynarodowa sitwa "uszczęśliwiaczy ludów na  siłę" chce koniecznie tego samego scenariusza  ukraińskiego na Białorusi. A i tam nie poszło tak, jak chcieli. Blok  Janukowycza otrzymał ponad 32% głosów, "piękna  Julia" 22% a agentura prezydenta Juszczenki ok  14%, czyli niecałą połowę tego, co zagarnął  Janukowycz. Nasze media miały minę, jakby się soku  z cytryny napiły.

Wracając jeszcze na chwilę na Białoruś:
W raporcie ONZ o rozwoju w 2003 roku zajmowała 53  miejsce i wchodzi do grupy państw z wysokim  poziomem rozwoju ludzkiego (Rosja znajduje się o  10 miejsc niżej, a Litwa tylko o 2 miejsca wyżej).

A gdzie ten "reżim", który chcemy obalać? Czy to, że prezydent walczy z tymi, którzy chcą  obalić legalną władzę metodami nieprawnymi - jest  przestępstwem? Czy istnieje w Europie choć jedno państwo, w  którym działalność skierowana jest na obalenie  legalnej władzy i nie jest to przestępstwem w  świetle prawa?

A co mówi sam Aleksander Łukaszenka?
"My rozumiemy, że (nagonka) to nie jest wola tych  narodów (m.in. o Polsce), z którymi nas  historyczne wiążą bratnie więzy i stosunki dobrego  sąsiedztwa. W jakichkolwiek czarnych barwach nie  przedstawiliby wam Białorusi - wiedzcie, że zawsze  byliśmy i będziemy otwartymi, przyjaznymi  sąsiadami i gościnnymi gospodarzami."
"Niech Zachód nas nie poucza o prawach człowieka.  Wasza demokracja przesiąkła krwią" - trudno się  nie zgodzić.

A teraz jeszcze za pieniądze obywateli -  organizuje się propagandową tubę na Białoruś. 
Efekt będzie tak jak z Rosją i poniekąd Ukrainą -  znów pogorszymy sobie stosunki z sąsiadami. Z  naszej "misji zaprowadzania wolności i  uszczęśliwiania na siłę" mamy tylko embarga na  nasze towary, które eksportowaliśmy na wschód.

Obóz Wielkiej Polski - nie tylko wyraża swoje  oburzenie tym krokiem TVP i MSZ, ale i wierzy, że  naród polski - wreszcie przejrzy na oczy.