foto1
foto1
foto1
foto1
foto1


10 listopada tego roku obchodzić będziemy 574 rocznicę bitwy pod Warną, która dla świata chrześcijańskiego ostatecznie zakończyła się całkowitą porażką. W roku 1396 w bitwie pod Nikopolis Turcy rozgromili wojska papieskie, co dało im możliwość dalszych podbojów w Europie. Węgrzy czując realne zagrożenie tureckie zwrócili się do Polski z propozycją zawarcia sojuszu polityczno-militarnego. Władysław III przyjmując koronę Węgier de facto wziął na siebie obowiązek walki z rosnącymi w siłę Turkami. Po nieudanej wyprawie tureckiej na Belgrad w 1441 roku sułtan poniósł kilka klęsk w serii potyczek z wojskami węgierskimi Hunyadyego i posiłkami słowiańskimi. Była to tak zwana "długa kampania". Zmusiło to w końcu sułtana do podpisania bardzo korzystnego dla strony chrześcijańskiej traktatu pokojowego na całe 10 lat.

W węgierskim Szegedynie doszło do zawarcia pokoju w 1444 roku, mającego obowiązywać przez 10 lat, który król chrześcijański zaprzysiągł na Przenajświętszy Sakrament. Władysław III uległ wywieranym na niego przez legata papieskiego - kardynała Juliana Cesariniego naciskom oraz wpływom i zerwał dopiero co zawarty cenny pokój! Wysłannik papieża tłumaczył, że przysięga zawarta z niewiernym jest nieważna i obowiązkiem katolickiego władcy jest ciągła oraz konsekwentna walka z poganami! Polska szlachta nie była zadowolona z dalszej wojny z Imperium Osmańskim. Niestety brutalnie skuteczna dyplomacja papieska, reprezentowana przez wspomnianego przeze mnie papieskiego legata Juliana Cesariniego zdołała jednak namówić łatwowiernego i niedoświadczonego w annałach dyplomacji polskiego króla, aby złamał bardzo korzystne dla Węgrów postanowienia traktatu pokojowego i ponownego uderzenia na Turków. W sumie wojska chrześcijańskie pod władzą króla liczyły ledwo 20 tysięcy ludzi. Sułtan dowiedziawszy się o zerwaniu pokoju, szybko zajął się organizowaniem licznej armii. Wydawało się, że jest to dogodny moment, ponieważ papiestwu udało się pozyskać Wenecjan do wspólnej walki przeciw niewiernym. Zwołano więc krucjatę i wyruszono pod Edirne. Zagrożenie tureckie stanowiło podstawowy problem, z jakim musiał zetknąć się młody król Polski Władysław Jagiellończyk po objęciu tronu węgierskiego. Podjęty przez Władysława i wielkiego polityka oraz wodza węgierskiego Jana Hunyadyego tzw. "długi pochód" na przełomie 1443 i 1444 roku, wobec niesprzyjającej pory roku i zaciętej obrony osmańskiego wroga zakończył się tylko częściowym oraz połowicznym sukcesem. Mimo wynegocjowanego latem 1444 roku dziesięcioletniego rozejmu turecko - węgierskiego, pod wpływem wieści z Zachodu o wypłynięciu floty krzyżowców, mającej uniemożliwić przejście wojsk tureckich z Azji, z początkiem sierpnia 1444 roku Władysław Jagiellończyk podjął fatalną decyzję o nowej wyprawie. Licząca około 20 tysięcy armia węgierska wsparta garstką 300- 400 Polaków wraz z licznymi wozami bojowymi czeskich najemników w połowie września przekroczyła granicę pod Orszową, kierując się na Adrianopol. Jednak wiadomość o przeprawieniu się licznej armii sułtana Murada II do Europy zmusiła króla i Hunyadyego do szybkiej zmiany planów. Przez Nikopol i Prowadiję wojska dotarły do strategicznej Warny, na terenie dzisiejszej Bułgarii, gdzie mogły oczekiwać na przybycie floty chrześcijańskiej. 10 listopada 1444 roku doszło tam do starcia z przeważającymi i zdyscyplinowanymi wojskami tureckimi z sułtanem Muradem II na czele. Turcy przyprowadzili wielką 60 tysięczną armię. Zażartą bitwę na przedpolach Warny rozpoczął atak lekkiej jazdy tureckiej, a następnie słynnej, ciężkiej kawalerii tureckiej- sipahów z Anatolii na prawe skrzydło chrześcijańskie, dowodzone przez biskupa Waradynu Jana Dominisa. Mimo jego rozbicia, kontrnatarcie wielkiego węgierskiego wodza i polityka Hunyadyego z centrum, zmusiło bisurmanów do odwrotu. Udało się również rozproszyć wojska rumelijskie, nacierające na prawe skrzydło węgierskie. Jak już pisałem wcześniej walkę rozpoczęła jazda turecka, próbując oskrzydlić i rozbić prawą flankę chrześcijan. Przewaga wojsk osmańskich była widoczna także w centrum. Przez wiele godzin toczyła się zaciekła oraz zażarta walka. Dzięki doświadczeniu oraz dowództwu Hunyadyego udało się opanować kryzys. W armii sułtana nastąpiło zamieszanie, gdy padł dowódca spahisów- Karadża- pasza. Zginął również przedwcześnie król Władysław III, który nie czekał na pomoc węgierskiego wodza i myśląc, że nadszedł decydujący moment bitwy, dał się ponieść zgubnym emocjom- zaatakował tylko nadwornym hufcem. Ciężka jazda wbiła się z impetem w czworobok znakomitej piechoty janczarskiej, która stanowiła osobistą ochronę Murada II i została przez nich całkowicie otoczona. Turcy otoczyli się wielbłądami płosząc tym samym konie. Zabito konia króla Polski i Węgier, a gdy padł on na ziemię, najprawdopodobniej janczar Kodża Hyzyr odciął królewską głowę, którą następnie wbito na długą spisę. Śmierć polskiego króla fatalnie wpłynęła na karność, dyscyplinę oraz morale chrześcijańskiego wojska. Zamęt i panika, która wybuchła wśród wojsk chrześcijańskich, przyczyniła się do ich całkowitej klęski. Po stronie węgierskiej zginęło od 3500 do 4500 żołnierzy, w tym wielu Polaków z otoczenia naiwnego i popełniającego zbyt duże błędy króla. Połowa wojsk węgierskich została unicestwiona i zgładzona. Tak właśnie młodzieńczy zapał zadecydował o całkowitej klęsce w starciu z wrogiem. Głowę tę zgodnie z tradycją turecką podarowano sułtanowi, który rozkazał przechowywać ją w dużym garnku miodu, który miał zapobiegać jej rozkładowi. Jeszcze wiele lat po bitwie pokazywał ją swoim gościom! Jan Hunyady po przegranej bitwie zdołał zebrać resztę wojska i wycofać się do kraju - na Węgry. Tam przygotował skuteczną obronę i zatrzymał pochód wojsk tureckich. Śmierć króla Władysława III pozostawiła Węgry we władaniu zaledwie czteroletniego Władysława Pogrobowca. Król Władysław III został przez Bułgarów, którzy przez kilka wieków byli pod jarzmem tureckim; obdarowany przydomkiem Warneńczyk i jest uznawany przez nich za bohatera narodowego. Po bitwie nie odnaleziono ciała i zbroi polskiego monarchy, co dało początek różnym legendom o dalszym życiu króla. Niestety został on cynicznie i instrumentalnie wykorzystany przez Watykan. W Warnie znajduje się pomnik- mauzoleum Władysława III Warneńczyka.

Wojciech Jurczyk

Komentarze obsługiwane przez CComment

świat rządzony jest przez zupełnie inne persony, niż myślą ci, którzy nie są za kurtyną.
Benjamin Disraeli Premier Wielkiej Brytanii 1874-1880



Roman Dmowski

Jeden z ojców odzyskanej niepodległości Polski. Założyciel Komitetu Narodowego Polski.

Czytaj więcej

Jędrzej Giertych

Ideolog Obozu Narodowego, dyplomata i dziennikarz. Bliski współpracownik R. Dmowskiego, autor wielu książek i rozpraw historycznych.

Czytaj więcej

Adam Doboszyński

Polityk, pisarz i intelektualista, związany z obozem narodowym. Działacz Obozu Wielkiej Polski.

Czytaj więcej

Deklaracja Ideowa

OWP jest organizacją świadomych sił narodu, mających za zadanie uczynić go zdolnym do silnego ujęcia w swe ręce spraw swoich.

Czytaj więcej