foto1
foto1
foto1
foto1
foto1


24 lutego tego roku przypadła 65 rocznica śmierci tego wielkiego polskiego patrioty, znakomitego generała brygady Wojska Polskiego i dowódcy Armii Krajowej. Fieldorfa najbardziej znamy i cenimy z działalności w Kedywie - Kierownictwie Dywersji Komendy Głównej Armii Krajowej, którego był organizatorem oraz dowódcą od sierpnia 1942 roku do marca 1944 roku, używając pseudonimu "Nil". Słynny Kedyw zajmował się między innymi odbijaniem cennych więźniów, przeprowadzaniem akcji odwetowych na funkcjonariuszach Gestapo, SS i policji, a także likwidowaniem zdrajców - kolaborantów, konfidentów i szmalcowników, którzy wydawali oraz denuncjowali ukrywających się w Polsce Żydów. Dlaczego w Polsce przed II wojną światową było ponad trzy miliony Żydów? Ponieważ w Polsce czuli się bezpiecznie i komfortowo, a antysemityzm krajów Europy Zachodniej spowodował wyrzucenie ich z tych nietolerancyjnych państw.

Jednak trzeba obiektywnie zauważyć, że problem szmalcownictwa w okupowanej Polsce był zjawiskiem marginalnym. Zawiniły poszczególne jednostki, ale nie może być mowy o rozciąganiu odpowiedzialności na cały naród polski - jakby tego chciały pewne antypolskie środowiska. Nie jest możliwe i uczciwe, aby tylko Żydzi należeli do ekskluzywnego grona cierpiących męczenników. Najgłośniejszą akcją Kedywu był zamach na wyjątkowo antypolską kreaturę i gnidę - szefa SS i policji dystryktu warszawskiego - generała Franza Kutscherę. Kutschera był Austriakiem i słynął z wyjątkowej bezwzględności i brutalności; słusznie nazywano go „katem Warszawy”. Niemieccy okupanci mieli duży respekt do polskiego państwa podziemnego, tak na prawdę nigdy nie wiedząc, kiedy zostanie na nich wykonany wyrok śmierci za zbrodnie oraz potworną okupację - a Fieldorfa bali się jak ognia! Niemcy na drugi dzień po udanej akcji polskiego państwa podziemnego z dzikiej zemsty zamordowali 100 niewinnych Polaków! 7 marca 1945 roku generał Fieldorf został przypadkowo aresztowany przez NKWD w Milanówku pod okupacyjnym, przybranym nazwiskiem Walenty Gdanicki. Na szczęście nie został rozpoznany przez Sowietów, ale i tak trafił na Ural do bardzo ciężkiego obozu pracy. Po odbyciu kary wrócił do kraju w październiku 1947 roku i pod fałszywą tożsamością zamieszkał w Białej Podlaskiej. Przeniósł się później do Warszawy i Krakowa, by ostatecznie osiąść w Łodzi. W 1947 roku została ogłoszona tzw "amnestia" przez komunistów; ujawnił się w lutym 1948 roku. 9 listopada 1950 roku został zatrzymany przez funkcjonariuszy Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego w Łodzi na ul. Piotrkowskiej w momencie, gdy wychodził z budynku Wojskowej Komendy Rejonowej. Osadzono go w słynącym złą sławą więzieniu przy ul. Rakowieckiej. 21 listopada 1950 roku prokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej ppłk Helena Wolińska (kat żołnierzy polskiego podziemia niepodległościowego) wydała postanowienie o tymczasowym aresztowaniu generała. Prawdziwe nazwisko Heleny Wolińskiej to Fejga Mindla Danielak. Rozpoczęło się bardzo intensywne śledztwo połączone z częstymi przesłuchaniami i biciem osadzonego. Wobec generała stosowano bardzo wymyślne tortury, a mimo to Fieldorf odmówił współpracy z Urzędem Bezpieczeństwa. Oficjalny akt oskarżenia brzmiał - "wrogość do ruchu lewicowego, partyzantów radzieckich jak i całego Związku Radzieckiego". 16 kwietnia 1952 roku w gmachu Sądu Wojewódzkiego dla miasta stołecznego Warszawy rozpoczęła się "główna rozprawa" przy drzwiach zamkniętych. Komunistyczny sąd uznał go winnym zarzucanych mu czynów i skazał na karę śmierci przez powieszenie. Zasądzono także utratę praw publicznych i obywatelskich, praw honorowych oraz przepadek mienia. 20 października 1952 roku wyrok na generała Fieldorfa został zatwierdzony przez Sąd Najwyższy w składzie: Emil Merz, Gustaw Auscaler i Igor Andrejew. Dwa dni później "prośbę o łaskę" do Bolesława Bieruta skierowali żona Janina i ojciec generała Andrzej. Co było do przewidzenia komunistyczny lokaj i namiestnik Sowietów w Polsce prezydent Bolesław Bierut nie skorzystał z prawa łaski i 3 lutego 1953 roku wyrok zatwierdził. 24 lutego 1953 roku wielka legenda i polski bohater narodowy August Emil Fieldorf w wieku prawie 58 lat po sfingowanym procesie został powieszony w więzieniu mokotowskim. Do dziś niestety nie wiemy, gdzie pochowano ciało generała. Był to człowiek i żołnierz najwyższej wartości moralnej. Prawy, szlachetny, ideowy i honorowy. Ten haniebny wyrok należy uznać jako wielką i bolesną stratę, ciężką i niepowetowaną krzywdę wyrządzoną przez władze bezpieczeństwa i aparatu represji całemu narodowi polskiemu. Coraz więcej wskazuje na to, że bezpośrednim powodem skazania tego wspaniałego Polaka na śmierć była odmowa współpracy z władzami komunistycznymi i brak pójścia im na rękę. Co charakterystyczne dla naszej tragicznej historii - osoby odpowiedzialne za zbrodnię dokonaną na legendzie polskiego oporu i niezłomności nigdy nie poniosły kary. Jakże to typowe dla dziejów żydokomuny w Polsce. W marcu 1989 roku generał został całkowicie i ostatecznie zrehabilitowany. W 1992 roku powstał biograficzny film dokumentalny pod tytułem "On wierzył w Polskę..." w reżyserii Aliny Czerniakowskiej. W 2000 roku powstało w Krakowie, w którym się urodził w 1895 roku, Muzeum Armii Krajowej imienia generała Emila Fieldorfa "Nila". 30 lipca 2006 roku prezydent Lech Kaczyński odznaczył pośmiertnie generała Orderem Orła Białego. W 2009 roku odbyła się wreszcie premiera filmu biograficzno - historycznego "Generał Nil" w reżyserii Ryszarda Bugajskiego. W roli bohatera wystąpił przekonująco znany i ceniony aktor Olgierd Łukaszewicz. Instytut Pamięci Narodowej we współpracy z Radą Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa oraz Ministerstwem Sprawiedliwości prowadzi na tzw. "Łączce" na Wojskowych Powązkach prace ekshumacyjne w ramach projektu "Poszukiwania nieznanych miejsc pochówku ofiar terroru komunistycznego z lat 1944 - 1956". Oczywiście wśród poszukiwanych jest także generał August Emil Fieldorf czy kolejny wielki bohater narodowy Polaków, ochotnik do Auschwitz - rotmistrz Witold Pilecki.

Cześć i chwała bohaterom!

Wojciech Jurczyk

 

Komentarze obsługiwane przez CComment

Myśmy musieli pragnąć upadku potęgi niemieckiej, która nas przygniatała, która konsekwentnie szła do całkowitego zniszczenia naszego narodowego bytu, która w każdym swoim względem nas kroku, czy to wewnątrz państwa niemieckiego, czy poza jego granicami, rzucała nam swoje brutalne ausrotten!
Roman Dmowski



Roman Dmowski

Jeden z ojców odzyskanej niepodległości Polski. Założyciel Komitetu Narodowego Polski.

Czytaj więcej

Jędrzej Giertych

Ideolog Obozu Narodowego, dyplomata i dziennikarz. Bliski współpracownik R. Dmowskiego, autor wielu książek i rozpraw historycznych.

Czytaj więcej

Adam Doboszyński

Polityk, pisarz i intelektualista, związany z obozem narodowym. Działacz Obozu Wielkiej Polski.

Czytaj więcej

Deklaracja Ideowa

OWP jest organizacją świadomych sił narodu, mających za zadanie uczynić go zdolnym do silnego ujęcia w swe ręce spraw swoich.

Czytaj więcej