foto1
foto1
foto1
foto1
foto1


Wielkopolska, ta niezwykle ważna kolebka państwa polskiego w czasie II rozbioru Polski w1793 roku, została zagarnięta przez głównego pomysłodawcę rozbiorów Polski ‒ Prusy. Dzięki gospodarności, zaradności i solidarności narodowej Wielkopolanom udało się wygrać walkę z germanizacją. W dniu 4 listopada 1918 roku wysłali na odsiecz Lwowa pierwszy oddział. Na ziemiach zaboru niemieckiego główną siłą polityczną była popularna i ceniona tu Narodowa Demokracja, czyli de facto najbardziej propolski obóz polityczny. Za najważniejszy ośrodek władzy uważano Komitet Narodowy Polski w Paryżu z dr Romanem Dmowskim na czele, który znalazł uznanie wszystkich, antyniemieckich mocarstw. Chwilowo od wydarzeń, jakie następowały w Królestwie starali się trzymać z daleka, gdyż w niepewnej sytuacji politycznej nie chcieli się pozbywać ochrony, jaką zapewniały im czasowo sprawne władze niemieckie. Józefa Piłsudskiego słusznie traktowali, jako polityka idącego na pasku Niemiec i człowieka lewicy.

Początkowo Naczelna Rada Ludowa była przeciwna rozpoczynaniu walki zbrojnej. Przyczyny takiego stanowiska przedstawił jej przewodniczący ksiądz Stanisław Adamski, który stwierdził, że Polacy powinni poczekać na rozstrzygnięcia w sprawie granic, które zapadną podczas kongresu pokojowego. Co było do przewidzenia działania Polaków, zmierzające do oderwania ziem polskich od Niemiec, spowodowały wyraźną reakcję państwa niemieckiego w postaci wzrostu antypolskich działań władz niemieckich oraz mieszkającej w zaborze pruskim ludności niemieckiej.

Dnia 26 grudnia 1918 roku przybył do Poznania wielki polski patriota oraz znakomity kompozytor i pianista Ignacy Jan Paderewski, został on entuzjastycznie przywitany przez rodaków. Walki wybuchły nagle i niespodziewanie. W czasie burzliwych demonstracji polskiej ludności na cześć przebywającego w Poznaniu Paderewskiego zorganizowano kontrdemonstrację niemiecką. Podczas starć dwóch wrogich sobie tłumów padły strzały. Walka rozszerzyła się błyskawicznie na całe, strategiczne dla Niemców miasto, które po kilku godzinach zostało prawie w całości opanowane przez Straż Ludową oraz Polską Organizację Wojskową. Za przykładem Poznania poszły inne wielkopolskie miasta, w bardzo szybkim tempie tworząc oddziały zbrojne. Niemcy przewidując wybuch powstania przygotowali się wcześniej do obrony i stawili opór szczególnie tam, gdzie ludność niemiecka stanowiła większość.

Walki rozprzestrzeniły się na całą Wielkopolskę, gdzie przybrały jeszcze bardziej spontaniczny i żywiołowy charakter. W małych miastach rolę organizatora powstania przyjęły na siebie Rady Żołnierskie opanowane przez Polaków. Lokalni dowódcy zgodnie z logiką opanowali ważne węzły komunikacyjne i obiekty strategiczne. Już w pierwszych dwóch tygodniach polscy bohaterowie osiągnęli wyraźny sukces. Na północy doszli do linii Noteci opanowując Chodzież, Inowrocław i Nakło, na południu doszli do Ostrowa Wielkopolskiego i Rawicza, a na zachodzie dotarli do Zbąszynia i Wielunia. Naczelna Rada Ludowa, początkowo przeciwna działaniom zbrojnym i będąca zwolennikiem działania dyplomatycznego z czasem stanęła na czele powstania obejmując 8 stycznia 1919 roku władzę na wyzwolonym terenie. Co jest niezwykle ważne wprowadzono polską administrację we wszystkich urzędach, sądach, szkołach, szpitalach i innych instytucjach na terenie Wielkopolski. Przystąpiono również do tworzenia silnego wojska ‒ powołano Główne Dowództwo Wojsk Wielkopolskich, na którego czele stanął, przysłany ze stolicy generał Józef Dowbor‒Muśnicki. Szefem sztabu generalnego mianowano, już wtedy wyróżniającego się ambicją i silnym charakterem pułkownika Władysława Andersa. Wraz z nim przybyło do stolicy Wielkopolski wielu oficerów byłego I Korpusu Polskiego oraz innych, delegowanych i poleconych przez rząd w Warszawie.

Pod koniec stycznia 1919 roku Niemcy rozpoczęli ofensywę. Walki objęły z czasem całą linię frontu i były niezwykle krwawe i ciężkie, zwłaszcza pod Kcynią, Kargową, Babimostem oraz na południu pod Rawiczem. Trwały one do 16 lutego 1919 roku, czyli do podpisania rozejmu w Trewirze zawartego pod naciskiem sprzyjającej Polsce Francji. Jednak w rzeczywistości wojna polsko ‒ niemiecka przedłużała się. Niemcy, wciąż stanowiące dużą militarną siłę i niepobite na wschodzie Europy, zaczęły wprowadzać do akcji na front coraz to nowsze formacje. Od maja rozpoczęli wielką koncentrację armii na granicach Prus, Pomorza, Śląska i Wielkopolski. Przygotowywali ofensywę nie tylko, przeciw walczącej Wielkopolsce, ale również przeciwko pozostałym polskim ziemiom.

Cała ta nieciekawa sytuacja zmusiła dowództwo polskie do zatrzymania działań wojennych na frontach rosyjskim i ukraińskim oraz do przerzucenia wojsk na zachód. Gdyby nie kategoryczna i stanowcza postawa Francji, wciąż silna armia niemiecka pokonałaby heroicznie i z dużym poświęceniem broniących się Polaków. Kres śmiertelnemu zagrożeniu ze strony Niemiec położyło stanowcze i ostre ultimatum francuskiego marszałka ‒ wielkiego przyjaciela Polski i Polaków ‒ Ferdynanda Focha, który zagroził Niemcom anulowaniem i unieważnieniem rozejmu z Compiégne, a także z czasem podpisanie Traktatu Wersalskiego.

Wciąż, w niestety niedocenianym przez „elity” III Rzeczpospolitej, Powstaniu Wielkopolskim na szczególną uwagę zasługuje doskonała, perfekcyjna i profesjonalna organizacja, dzięki której Poznaniacy w krótkim czasie wystawili sprawną, silną i bitną ponad 60 tysięczną armię. Początkowo na jej czele stał major Stanisław Taczak i zdobywca Przemyśla major Julian Stachiewicz, a od stycznia 1919 roku wybitny generał Józef Dowbor‒Muśnicki. Jak okazało się ponad stuletnia niemiecka okupacja zachodnich ziem polskich zdołała dobrze przygotować Polaków do przyszłych wielkich zadań i pozwoliła wiele nauczyć się od Niemców ‒ naszych najgroźniejszych, ale i najinteligentniejszych zaborców.

Do podpisania Traktatu Wersalskiego będącego dla naszych rodaków znakomitym, dyplomatycznym zwycięstwem; Wielkopolska stanowiła odrębną dzielnicę, formalnie niepołączoną z resztą Ojczyzny. Kolejnym wspaniałym gestem i przykładem prawdziwego, głębokiego patriotyzmu oraz narodowej solidarności było regularne wysyłanie swoich jednostek wojskowych na odsiecz przepięknemu i zagrożonemu przez Ukraińców Lwowowi. Od 1 sierpnia 1919 roku armia wielkopolska weszła w skład odrodzonego państwa i Wojska Polskiego. Na koniec warto przytoczyć znane słowa ojca ‒ architekta polskiej niepodległości ‒ dr Romana Dmowskiego, iż „Polacy aż tak odwykli od innych, zdrowych narodów, że świętują klęski, gdy tamte narody obchodzą zwycięstwa.”

Wojciech Jurczyk

Komentarze obsługiwane przez CComment

Żydzi mieszkający w Krakowie, zamordowali chrześcijańskie dziecię i w jego krwi spełniali obrzydliwe praktyki. Na kapłana wiozącego wiatyk do chorego, rzucali kamieniami.
Jan Długosz kronikarz



Roman Dmowski

Jeden z ojców odzyskanej niepodległości Polski. Założyciel Komitetu Narodowego Polski.

Czytaj więcej

Jędrzej Giertych

Ideolog Obozu Narodowego, dyplomata i dziennikarz. Bliski współpracownik R. Dmowskiego, autor wielu książek i rozpraw historycznych.

Czytaj więcej

Adam Doboszyński

Polityk, pisarz i intelektualista, związany z obozem narodowym. Działacz Obozu Wielkiej Polski.

Czytaj więcej

Deklaracja Ideowa

OWP jest organizacją świadomych sił narodu, mających za zadanie uczynić go zdolnym do silnego ujęcia w swe ręce spraw swoich.

Czytaj więcej